α-pirolidinopentiofenon (α-PVP) cz. 1

Dane z forum internetowego hyperreal.info dotyczące siły oddziaływania α-PVP

Poniżej przytoczono wpisy użytkowników forum internetowego hyperreal.info dotyczące opisu działania α-PVP oraz zagrożenia jakie niesie ze sobą jego używanie. 

W wątku dotyczącym alfa-PVP na str. 8 użytkownik Dejmian_n w poście z dnia 9 czerwca 2012 r. pisze:
„Witam. Chciałbym się podzielić swoim triem po tym specyfiku zwanym alfa pvp. We wtorek ok. godz. 22 – 23 postanowiłem, że skosztuje pvp, które wcześniej dostałem od znajomego ok. 2,5 g „na próbę” – czyste nie żenione ponoć. Z kumplem załadowaliśmy najpierw po ok. 15 mg na łeb i czekaliśmy na efekty. Weszło po ok. 10 minutach. Było przyjemnie, gadka się kręciła ..hm trochę z mefedronem mi się skojarzyło na początku. Po ok. godzinie (chyba) efekty znacznie osłabły wiec doładowaliśmy po kolejne 15 mg albo więcej, bo i chęć była już znacznie większa … planowaliśmy wrócić ok. 1 w nocy do domu, ale co jakiś czas doładowywaliśmy po kolejnej ścieżce nie patrząc już na dawkę. Generalnie do rana poszło ok. 1 g na nos alfy -pvp… podczas tripa uzupełnialiśmy płyny piwami i burnami. Pośmigaliśmy po mięście przez cały dzień gadaliśmy itd. Gdy nadszedł wieczór pomyślałem, że fajnie by było się kimnąć, ale po prostu nie było takiej opcji, powieki same mi się otwierały, a serce waliło jak młot, oddech był bardzo płytki, co mnie chyba najbardziej wkurzało. Próbowałem przez noc zapić tą już męcząca fazę i bezsenność wódką ale kompletnie mnie nie kopała…nad ranem zasnąłem na ok. 30 min – obudziłem się cały mokry. Wszystkie odczucia po alfie pvp zniknęły – została tylko bezsenność. W nocy z czwartku na piątek wezwałem pogotowie przestraszony tym, że mogę się skupić tylko na oddechu i walącym sercu. Mówienie sprawiało mi trudność ponieważ wtedy nie mogłem oddychać regularnie. Panowie zawieźli mnie do szpitala, dostałem kroplówkę z potasem na lepszą pracę serca. Panie pielęgniarki porobiły mi ekg i jak zobaczyły wyniki to od razu coś mi wstrzyknęli do kroplówki + tabsy na serce i przeciwlękowe, bo po ponad 70 godzinach bez snu zaczynały mnie łapać paranoje i myśli, że już nie zasnę nigdy czy coś….generalnie udało mi się zasnąć w nocy z piątku na sobotę. Dziś wstałem czując się znacznie lepiej, nie wliczając małego bólu serca i duszności. Wiem, że wciągnąłem zdecydowanie za dużo jak na pierwszy raz ale ogólnie nikomu nie polecam…są ważniejsze rzeczy niż dragi. Wiem też, że opis tego tripa jest beznadziejny, ale ciężko mi się skupić w dalszym ciągu..”

Użytkownik thalchemist w tej samej dyskusji w poście z dnia 12 listopada 2012 r. na str. 16 pisze:„Mam ogromne psychozy, ale zakochałem się w α-pvp…działanie jest dla mnie idealne i jest to środek, którego od dawna szukałem, ale nie potrafię się pohamować i wczoraj np. zrobiłem 1 g w ciągu trochę ponad doby; najgorsze jest to, że już po pierwszej kresce zaczynam słyszeć głosy, wkręcają mi się fazy w stylu „bóg do mnie mówi i daje mi znaki”, widzę rożne rzeczy w zaciemnionych pomieszczeniach, powidoki, halucynacje…potem dociągam kosmiczne dawki po to by przestać zwracać uwagę na te głosy…ponadto ostatnią dawkę przyjąłem wczoraj o 13, a do teraz nie mogę zasnąć mimo tego, że koło 23 wypiłem 8 browarów…czy AŻ TAK SPEKTAKULARNE stany psychozy są normalne, czy jestem jakoś uwrażliwiony na α-pvp? inne stymulanty nie wywołują u mnie psychoz niezależnie od dawki, w przypadku α-pvp zaczynam słyszeć głosy już po pierwszej malutkiej kresce.”

Użytkownik kreha1 w poście z dnia 10 lipca 2013 r. na str. 51 pisze:
„Nie podoba mi się substancja – wjazd fajny, ale tylko przy paleniu… a w moim odczuciu palona alfa paraliżuje przeponę co utrudnia oddychanie, a raz paraliż rozciągnął się na całe ciało. No, póki się nie przejebie dawki jest ok., ale IMO i tak nie warte świeczki z powodu hamowania wychwytu zwrotnego noradrenaliny. Ja rozumiem, że na stymulantach pikawa napierdala, ale schodzą i jest git – a tutaj napierdala przynajmniej cały kolejny dzień;/. Serducho zmęczone i nie wydajne przez to ;/.
Wczoraj kolega dostał ataku po przejebaniu alfy – spięcie wszystkich mięśni, rzucanie na lewo i prawo, piana z ust i ostatecznie zatrzymanie akcji serca… trzeba było reanimować i całe szczęście się udało. Dzisiaj zaprowadziłem go na pogotowie, bo miał płytki oddech, dosyć wysokie ciśnienie, a do tego nie bardzo miał jak uzupełniać minerały, bo zwracał wszystko. W sumie to doświadczenie mocno mnie odtrąciło od stymulantów… i ogólnie od ćpalni, bo to prowadzi tylko do zguby…
Gdyby nie to, że podnosi norę, to by było fajne… chyba”

Użytkownik xemnaspl w poście z dnia 3 stycznia 2015 r. na str. 208 pisze:
„A-PVP jest strasznie uzależniająca, to fakt, bo nawet jak się człowiek źle czuje, to i tak przywali sobie następnego węgorza lub spali kolejną żarówę, żeby poczuć się lepiej (i to okazuje się błędem, który niczego i tak człowieka nie nauczy xD). I tak aż materiał się skończy. Jak dla mnie -pvp za bardzo niszczy mózg, paranoje, jakieś krzywe akcje (raz zdarzało mi się latać przez kilka godzin po lesie szukając ICH, goniąc dziki, do dziś mam koszmary w których występują dziki). Nie polecam nikomu, chyba, że ktoś ma stalowe nerwy i mocną psychikę i dopiero zaczyna z takimi zabawkami. Później jest tylko gorzej. (…)”

Użytkownik TERRON w poście z dnia 28 października 2019 r. na str. 314 pisze:
„ Wtrącę swoje 3 grosze. Pamiętam 2014 – 15 jak narzekałem na sorty 3mmc, że lipa, że to nie to, że krótko. Ktoś mówił zamówić ABC. Zamówiłem niczego nieświadomy gnojek 19-letni z koleżką świętowali urodziny poleciało 100 mg, buch z mocarza i znowu seta JA PIERDOLE pamiętam K.O. NOSZE, KROPLÓWKI i świecenie latarką w źrenice. Ciśnienie 210/131, puls 191, koleżka coś w podobnie, moja matka wraca z pracy, a tu dwóch chłopów wynoszą na noszach na sygnale dwie karetki, nieciekawie co? tym bardziej, że matka straciła już syna i męża. Przejebane, wstyd za to wszystko. Wiecie co jest najlepsze? że wróciłem po tyg. ze szpitala i waliłem dalej alfę tym razem po 30 – 40 mg ale moja zachłanność mnie zgubiła, dorzucałem z kumplem co chwila, wracam do domu zrobiłem się cały fioletowy, serce podchodziło pod gardło czułem, że to moment że jest fatality, wszystkiemu towarzyszyły takie haluny słuchowe jakbym był na peronie, do tego ścisk w gardle i szyi. – Erka, miesiąc w psychiatryku. Od tego nabrałem mega respektu do drągów rc i alkoholu, kiedyś nie zwracałem uwagi na odwodnienia, serce, ciśnienie etc, a teraz aż za bardzo odpuściłem RC. Piwko, buszek czasem fety zajebie. alfa zmieniła mój pogląd do narkotyków, straszliwy narkotyk. Pomijam akcje, jak ganianie kumpla na golasa po samochodach, rzucanie doniczkami w ludzi z 9 pietra, przechodzenie przez most poniatowskiego po barierkach, pływanie w wiśle z prądem czy chociażby jaranie mocarza z wujkiem i mówienie mu, że to koper. SZANUJE, NIEZAPOMNĘ, WIECEJ GRZECHOW NIE PAMIETAM.”

Źródła:

  1. α-PVP – opis na stronie forum internetowego PsychonautWiki;
    https://psychonautwiki.org/wiki/A-PVP
  2. α-PVP EMCDDA-Europol Joint Report on a new psychoactive substance: 1-phenyl-2-(1-pyrrolidinyl)-1-pentanone (α-PVP);
    https://www.emcdda.europa.eu/publications/joint-reports/alpha-pvp_en
  3. α-PVP Report on the risk assessement of 1-phenyl-2-(pyrrolidin-1-yl)pentan-1-one (α-pyrrolinovalerophenone, α-PVP) in the framework of the Council Decision on new psychoactive substances;
    https://www.emcdda.europa.eu/publications/risk-assessments/alpha-pvp_en
  4. 1-Phenyl-2-(pyrrolidin-1-yl)pentan-1-one (α-PVP) Critical Review Report, Expert Committee on Drug Dependence, Thirty-seven Meeting, Geneva, 16-20 November 2015;https://www.who.int/medicines/access/controlled-substances/ecdd_37_meeting/en/
  5. P. Adamowicz, J. Gieroń, D. Gil, W. Lechowicz, A. Skulska, B. Tokarczyk, D. Zuba, Blood concentrations of α-pyrrolidinovalerophenone (α-PVP) determined in 66 forensis samples, Forensic Toxicology, 2016, 34, 227 – 234;
    https://link.springer.com/article/10.1007/s11419-016-0306-0
  6. E. Pieprzyca, J. Kulikowska, M. Korczyńska, J. Nowicka, R. Skowronek, C. Chowaniec, Analiza przypadków zgonów związanych z zażyciem alfa-PVP, Materiały I Konferencji Młodych Chemików Sądowych, Wydział Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, 24 – 25 czerwca 2016 r.;
    https://www.researchgate.net/publication/304781442_ANALIZA_PRZYPADKOW_ZGONOW_ZWIAZANYCH_Z_ZAZYCIEM_ALPHA-PVP
  7. alfa-PVP – wątek na forum internetowym hyperreal.info;
    https://hyperreal.info/talk/alfa-pvp-t32807.html

α-propyloaminopentiofenon (α-PaPP, N-PP)

Synonimy: α-propyloaminopentiofenon,α-PaPP, N-propylpentedron

N-propylopentedron (NPP) jest substancją psychoaktywną, pochodną katynonu,
w której do grupy aminowej przyłączono grupę propylową. N-propylopentedron (NPP) strukturalnie zbliżony jest do pentedronu.

Continue reading

4-metylo-α-pirrolidynoheksanofenon (MPHP, PV4)

Synonimy: PV4; PV-4; 4′-metylo-alfa-PHP; 4-metylo-alfa-pyrrolidinoheksanofenon; 4′-metylo-α-PHP

4-metylo-α-pirrolidynoheksanofenon (MPHP) jest substancją psychoaktywną należącą do grupy syntetycznych katynonów.

Continue reading

3,4-metylenodioksy-α-pirrolidinoheksofenon (MDPHP)

Synonimy: 3,4-MD- α -PHP, 3,4-MDPHP

MDPHP jest substancją psychoaktywną należącą do grupy syntetycznych katynonów. Jest także homologiem MDPV, w którym łańcuch alkilowy jest przedłużony o jeden węgiel.

Continue reading

4-chloroetkatynon (4-CEC)

4-chloroetkatynon (4-CEC) jest substancją psychoaktywną, katynonem o podobnej strukturze do wielu poprzednio wykrytych katynonów.

Continue reading

N-etylo-heksedron (HEX-EN)

N-etyloheksedron (α-etyloaminoheksanofenon) jest syntetycznym katynonem, pochodną heksedronu, w której grupa metylowa przy atomie azotu jest zastąpiona grupą etylową.

Continue reading

4-chloroetkatynon (4-CEC)

4-chloroetkatynon (4-CEC) jest substancją psychoaktywną, katynonem o podobnej strukturze do wielu poprzednio wykrytych katynonów. 4-CEC jest strukturalnie bardzo zbliżony do 4-chloro-metkatynonu (4-CMC). Izomerem 4-CEC różniącym się jedynie położeniem atomu chloru podstawionym w pierścieniu benzenowym jest 3-chloroetkatynon (3-CEC).
Działanie 4-CEC jest zbliżone do działania 3-CMC i 4-CMC. Do działań niepożądanych 4-CEC należą m.in.: podrażnienie śluzówki nosa i oczu, biegunka, wymioty, pulsujące światło i kolory, zaburzenia rytmu serca, długotrwałe ataki paniki oraz skurcze mięśni.

Najczęściej przyjmowane pojedyncze dawki 4-chloroetkatynonu zawierają się w granicach 15 – 300 mg ale zdarzają się również wyższe. Większość użytkowników forów internetowych wskazuje na znacznie słabsze efekty oddziaływania 4-CEC w porównaniu do 4-CMC.
Według danych Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) w roku 2017 4-chloro-etkatynon zajął pierwsze miejsce na liście „Top, 10” w udziałem 17,68 %, dotyczącej najczęściej występujących substancji psychoaktywnych w Polsce. Natomiast w roku 2018 4-CEC na tej samej liście również zajął pierwsze miejsce z udziałem 14,35 %.

Status prawny 4-CEC w Polsce

4-chloroetkatynon (4-CEC) jest wymieniony w wykazie nowych substancji psychoaktywnych stanowiącym załącznik nr 1 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1591 z późn. zm.). Zgodnie z art. 4 pkt. 11a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 r. (tekst. jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 852, 1655, 1818, z 2020 r. poz. 322, 1337) 4-chloroetkatynon (4-CEC) stanowi nową substancję psychoaktywną
4-chloroetkatynon (4-CEC) został wciągnięty na listę nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7 sierpnia 2017 r. w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2017 poz. 1582), które weszło w życie z dniem 9 września 2017 r.

Dane z forum internetowego hyperreal.info dotyczące siły oddziaływania 4-chloro-etkatynonu (4-CEC)

Post z dnia 3 grudnia 2015 roku, autor niedorzeczność (1 strona z tematu 4-CEC)
„Dawkowanie tego czegoś jest kurewsko wysokie, nie celowałbym niżej niż 200 mg na sniffa. Co ciekawsze, klepie jakieś 8 – 12 minut maksymalnie, potem zostaje stymulacja i taka zjeba. Po zjedzeniu sztuki miałem na drugi dzień tragiczny zwał, nie ma czego polecać… Z plusów to jedynie to, że nie piecze tak przy wciąganiu, nie śmierdzi i jest jak dla mnie nieco przyjemniejsze, niż metylowe odpowiedniki.”

Post z dnia 14 lutego 2016 roku, autor DorianGray (2 strona z tematu 4-CEC):
„Do tych, którzy skuszą się na testy, zwracam się z ostrzeżeniem. Mimo z pozoru słabego działania, substancja jest aktywna i nie znika ot tak wraz z ustaniem efektów. Nie wiem, ile tego przyjąłem przez cały dzień, na pewno ponad 1 g (ciągłe dorzutki, bo krótko działa) i dopiero przeglądając niedawno forum, dotarło do mnie, że na 100 % doświadczyłem ostatecznie ZS (zespół serotoninowy). Byłem wtedy tak przerażony, że cały wór wylądował w kiblu, a ja leżałem w łóżku i zastanawiałem się, kiedy zdechnę. Proch testowałem zanim wszedł do sprzedaży. Osobiście odradzałem jego wprowadzenie.”

Post z dnia 20 marca 2016 roku, autor JungFreud (3 strona z tematu 4-CEC):
„Wszyscy mówicie, że nie działa w ogóle lub bardzo słabo, co mnie strasznie dziwi. Przyszło jak sampel z 4-cmc i dzień przed klefem zdecydowałem, że spróbuje dawkę tego, mniejsza niż tutaj opisujecie, tak żeby wiedzieć z czym mam do czynienia (a zakładałem że nie zadziała tutaj z opisu).
Jako, że nie mam wagi to 200 mg podzieliłem na trzy równe kupki, i z tej która miałem wciągać trochę jeszcze zabrałem, tak że na sniff poszło ~ 66-50 mg. Teraz mam porównanie z klefem także do niego to porównam. Obydwie substancje bardzo rozdrobniłem na dosłownie puder. Klefedron po wciągnięciu oczywiście palił śluzówkę ale nie tak jak to. To było naprawdę 2 minuty nie do zniesienia, a spływ był tak cholernie gorzki, że skończyłem na rzyganiu. Ale tu kończą się minusy.
Faza weszła w dwie-trzy minuty. Ostre skupienie, zajebisty humor i uśmiech z twarzy nie schodził. Po 10 minutach peak i lekkie zmiany kolorów, pulsowanie kolorów w sumie. Nieogar mocny i uczucie lekkości. Peak trwał naprawdę krótko, może 3 minuty? Ale poza tym przez cała fazę (równo godzina) była fajna stymulacja, gadatliwość i genialny humor. Gdyby dawka była wyższa peak też pewnie byłby dłuższy.
Dla tych co nie klepią rc już długo substancja genialna, ale jak ktoś ma już tolerancje to najwidoczniej słabo.”

Post z dnia 14 lipca 2016 roku, autor thepass (4 strona z tematu 4-CEC):
„4-CEC poszło ok. 60 mg dożylnie i zaskakująco dobre wejście, rozlewające się gorąco po kończynach, pewna euforia, dreszcze. Nie trwało to długo ale warte zachodu doświadczenie.”

Post z dnia 11 października 2016 roku, autor Duce (5 strona z tematu 4-CEC):
„Według mnie też jest to bardzo dobra substancja. Co prawda nie klepie nawet w połowie tak mocno jak 4-CMC ale to akurat dobrze, po klefie nie byłem w stanie spać, na następny dzień jeść, ciśnienie na dorzutkę było mocne i czułem się cały czas rozdrażniony. Tu tego nie ma. Da się zasnąć, zejście jest, ale nie jest takie okrutne jak przy klefie, po prostu dzień po czuję się smutny, wypłukany z serotoniny i lekko otumaniony, ale da się funkcjonować. Ja u siebie zauważyłem też potężną serotoninową euforię po tym specyfiku, momentami wręcz jak przy orgazmie. Czas działania też był całkiem OK, coś około godziny. Ja wolę ceca od cmc, jest łagodniejszy i ma mniej skutków ubocznych, czuję się po nim po prostu lepiej.”

Post z dnia 18 stycznia 2017 roku, autor sociopath (12 strona z tematu 4-CEC):
„Wjebałem 3000 mg w 22 godziny. Miałem schizofrenie przez 3 dni. Magister Psychologii. Nie polecam.”

Fragment postu z dnia 11 września 2017 roku, autor Wuk (21 strona z tematu 4-CEC):
„Od dłuższego czasu odsypuje sobie gratisowego 4CECa do jednej paki. Nazbierałem 2 gramy, sporo waży jak na swoją ilość. Zarzuciłem testowo. Nie dużo, około 80 mg sniffem na dwie ścieżki, bo pora była późna. Wybrałem ładne półprzezroczyste kryształki. Bardzo mocne działanie jak na taką ilość. W moim odczuciu stymulant pomieszany z dyso i troszkę eufo, na granicy. Chęć do pisania. Długo trzyma, już ponad godzinę. Jakby zarzucić tego 300 mg to by wyrzuciło z kapci, przy mojej tolerce. Na pewno jest mocne. Ale dalej jestem na nie. CEC ma nieprzyjemne zejście, jakieś napięcie. Za mało pozytywów. CMCe górują. Czystością fazy, eufo, brakiem dziwnych uboków, które ma CEC zwłaszcza jak schodzi.(…)”

Źródła:

  1. Uchwała nr 5/2016 Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych z dnia 2 września 2016 r.;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2018/04/Uchwa%C5%82a-nr-5_2016-Zespo%C5%82u-ds.-Oceny-Ryzyka-dot.-substancji-5F-ADB-FU-F-4-CEC-PV8.pdf
  2. M. Grifell, M. Ventura, X. Carbón, P. Quintana, L. Galindo, A. Palma, C. Gil, M. Farre, M. Torrens, Paterns of use and toxicity of new para-halogenated substituted cathinones: 4-CMC (clephedrone), 4-CEC (4-chloroethcathinone) and 4-BMC (brephedrone), Hum. Psychopharmacol Clin. Exp. 2017;32:e:2621;
    https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/hup.2621
  3. Lista „Top 10”, Substancje psychoaktywne, najczęściej identyfikowane w „nowych narkotykach”, raport Głównego Inspektora Sanitarnego, Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2019/01/TOP-10-2017-17-01-2019.pdf
  4. Lista „Top 10”, Substancje psychoaktywne, najczęściej identyfikowane w „nowych narkotykach” w 2018 r., raport Głównego Inspektora Sanitarnego, Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2019/05/TOP-10-2018.pdf
  5. 4-CEC – wątek na forum internetowym hyperreal.info;
    https://hyperreal.info/talk/4-cec-t45620.html

3-chloro-metkatynon (3-CMC)

Syntetyczne katynony są chemicznie spokrewnione z katynonem, który jest występującym naturalnie środkiem pobudzającym z rośliny czuwaliczki jadalnej (Catha edulis). 3-CMC (metaklefedron) jest substancją psychoaktywną należącą do grupy syntetycznych katynonów i jest izomerem 4-CMC (klefedron). Substancja 3-CMC jest strukturalnym analogiem 3-MMC (3-metylometkatynonu) od którego różni się obecnością atomu chloru zamiast grupy metylowej.

Faktyczny lub względny potencjał nadużywania

3-CMC jest stymulantem centralnego układu nerwowego i powoduje efekty podobne do kokainy i związków z grupy amfetamin. Wykazuje on potencjał nadużywania jednak wymaga to dalszego poszerzania wiedzy w tym zakresie. Po przeprowadzeniu analizy forów internetowych, można wnioskować, że 3-CMC wykazuje działanie euforyczne i stymulujące. Substancja ta przyjmowana jest głównie donosowo, rzadziej doustnie i doodbytniczo. Zażycie 3-CMC może powodować niekorzystne skutki dla zdrowia i życia ludzi, między innymi omamy, szczękościsk, suchość w ustach, brak potrzeby snu.

Dawki

Dane portalu Tripsit wskazując następujące dawki 3-CMC:

Doustnie

dawka niska: 30 – 60 mg;

dawka przeciętna: 60 – 100 mg;

dawka wysoka: 100 – 180 mg;

Donosowo

dawka niska: 20 – 40 mg;

dawka przeciętna: 40 – 80 mg;

dawka wysoka: 80 – 100 mg.

Dane z innych forów internetowych wskazują jednakże na dawki wyższe wskazując, że dawka przy której występuje pełnia efektów zaczyna się od 150 mg. Poniżej tej dawki występuje poprawa nastroju, wzmożona empatia i stymulacja. Powyżej 150 mg występują wcześniej wymienione efekty, ale znacznie bardziej nasilone w tym euforia i duża dawka empatii. Zgodnie z danymi przytaczanymi przez zespół do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych dawka 3-CMC, której zażycie prowadzi do wystąpienia oczekiwanych efektów narkotycznych (działanie euforyzujące, pobudzające ośrodkowy układ nerwowy), wynosi 200 mg.

Czas działania

Dane portalu Tripsit wskazują na następujący czas działania:

Doustnie

Czas występowania efektów pożądanych (onset): 30 – 90 minut;

Czas oddziaływania (duration): 2 – 4 godziny;

Czas występowania efektów negatywnych: 4 – 12 godzin.

Donosowo

Czas występowania efektów pożądanych (onset): 10 – 30 minut;

Czas oddziaływania (duration): 1 – 2 godziny;

Czas występowania efektów negatywnych: 3 – 6 godzin

Wybrane niebezpieczne interakcje

Alkohol – spożywanie alkoholu przy równoczesnym zażywaniu środków z grupy stymulantów, do których należy 3-CMC jest ryzykowne. Stymulanty znoszą sedatywne (uspokajające) działanie alkoholu. Konsekwencją tego jest możliwość spożywania przez danego użytkownika alkoholu w ilościach, które w przypadku braku stymulantów nie byłyby przez niego spożyte – przesunięcie granicy ilości spożywanego alkoholu.

Opioidy – Stymulanty zwiększają aktywność organizmu zwiększając m.in. tempo oddechu i pozwalają na spożywanie większych ilości opioidów. Gdy oddziaływanie stymulantów zmniejsza się wówczas nasila się sedatywne działanie opioidów, co może prowadzić do nagłego zatrzymania oddechu.

Psychiczny lub fizjologiczny potencjał uzależniający

Syntetyczne katynony, w tym 3-CMC są związkami o działaniu psychoaktywnym, stymulującym ośrodkowy układ nerwowy podobnie jak amfetamina czy MDMA. W ocenie wyników badań próbek pobranych od sprzedawców tzw. dopalaczy, w których składzie ujawniono 3-CMC, Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie stwierdza, że efekty działania tej substancji obejmują pobudzenie ruchowe i intelektualne oraz skrajne stany w zależności od dawki lub cech indywidualnych organizmu: euforię lub rozdrażnienie, zaniepokojenie, poczucie spokoju lub stany lękowe, podniecenie seksualne, bezsenność czy halucynacje.
Według opinii Europejskiego raportu narkotykowego 2017, przyjmowanie katynonów drogą iniekcji przez użytkowników opioidów często wiąże się z większą częstotliwością wystąpienia zaburzeń fizycznych oraz psychicznych. Można twierdzić, że 3-CMC jako przedstawiciel katynonów wywołuje takie same zaburzenia.

Działanie

Efekty pojawiające się po przyjęciu 3-CMC zależne są od drogi przyjęcia substancji oraz wydzielonej dawki. Uwarunkowane są także indywidualnymi cechami, czyli masą ciała oraz historią przyjmowania. Wśród określanych jako pozytywne efekty wymienia się euforię, która narasta wraz z upływem czasu od przyjęcia substancji. 3-CMC dodatnio wpływa także na chęć do działania i wspomaga wzmożony wysiłek umysłowy. Wszelkie wykonywane podczas działania substancji czynności przynoszą przyjemność i służą dowartościowaniu umiejętności. Pozytywne działanie napędza także mnożenie się myśli w głowie. 3-CMC, jak każda tego typu substancja, wykazuje również ujemne efekty. Zażywający odczuwa suchość w ustach, dlatego istotna jest regularność w uzupełnianiu płynów. Pojawia się także szczękościsk oraz stukanie zębami. Na minus wpisuje się również smak metaklefedronu, który pozostaje w ustach przez długi czas. W niektórych przypadkach pojawiają się także krótkotrwałe problemy z pamięcią, które samoczynnie znikają wraz z upływem czasu. Długość działania wydzielonej dawki jest określana jako bardzo krótka i zazwyczaj trwa około godziny. To właśnie kolejny minus substancji, który najczęściej wymieniany jest przez użytkowników. Zazwyczaj więc po ustaniu pierwszych efektów zażywa się kolejną dawkę. 3-CMC silnie uzależnia. Związek ten jest pozornie uznawany za substancję o lekkim i przyjemnym działaniu, które niepostrzeżenie się wkrada oraz dość szybko umyka. Takie przeświadczenie powoduje, że chęć przyjęcia kolejnej dawki jest dość silna, szczególnie z powodu odczuwania euforii oraz motywacji do działania. 

Ryzyko lub potencjalne ryzyko zdrowotne (toksyczność ostra, długotrwale używanie, zdrowie publiczne)

Na podstawie dostępnych informacji można wnioskować, że mechanizm działania 3-CMC jest zasadniczo podobny do innych analogów syntetycznych katynonów. Zgodnie z wynikami badań laboratoryjnych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, jednoznacznie można stwierdzić, że substancja 3-CMC jest analogiem klasy katynonu, wykazującym aktywność w układzie dopaminergicznym i adrenergicznym ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego człowieka, podobnie jak amfetaminy. Zażycie substancji 3-CMC może stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi, jako następstwo wystąpienia silnych efektów toksycznych, w szczególności upośledzenia funkcji układu sercowo-naczyniowego (zaburzenia rytmu serca, zmiany ciśnienia krwi), z granicznymi zaburzeniami skutkującymi utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia włącznie.
Substancja 3-CMC była badana pod względem działania na organizm małp w porównaniu do kokainy. Badanie wykazało, że działanie 3-CMC jest od 3 do 8 razy słabsze od działania kokainy. Do efektów niepożądanych 3-CMC zalicza się między innymi: zaburzenia pamięci, halucynacje, szybkie bicie serca, podniesienie temperatury ciała, tachykardię, zaburzenia widzenia, uczucie zmęczenia, problemy z koncentracją i pamięcią, sinienie palców rąk i nóg będące objawem negatywnego wpływu na system krążenia. 3-CMC stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi.

Rozpowszechnianie używania

W Polsce po raz pierwszy substancja 3-CMC została zidentyfikowana w pierwszej połowie 2015 r. W 2016 r. substancja ta została zidentyfikowana 2895 razy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej o łącznej masie 37,93 kg. Natomiast w pierwszej połowie 2017 r. odnotowano 2971 przypadków o łącznej masie 4,30 kg.
W Europie substancja 3-CMC po raz pierwszy została zidentyfikowana w październiku 2014 r. w Szwecji. Zidentyfikowana została również w Słowenii, Słowacji, Francji, Norwegii, Rumunii, Estonii, Republice Czeskiej, Niemczech, Hiszpanii, na Węgrzech. Substancja 3-CMC jest kontrolowana w Republice Czeskiej, Finlandii, Słowenii, Szwecji, Niemczech, Chinach, na Węgrzech.
Z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że 3-CMC jest aktualnie jedną z najczęściej identyfikowanych substancji psychoaktywnych w produktach tzw. dopalaczy na rynku polskim.

Dostępność

Substancja 3-CMC sprzedawana jest w sklepach internetowych Jest oferowana jako „dopalacz” (pod postacią białego proszku czy kryształu o rozmaitych nazwach), a także jako odczynniki chemiczne (tzw. research chemicals). Z dużym prawdopodobieństwem można twierdzić, że łatwy dostęp do substancji 3-CMC wiąże się z ryzykiem wystąpienia poważnych zagrożeń dla zdrowia i życia użytkowników.
Przegląd asortymentu sklepów internetowych wskazuje, że 3-CMC jest substancją bardzo popularną, która jest dostępna w ilościach hurtowych. 3-CMC jest oferowany w sklepach internetowych, w których klient przy zakupie wybiera ilość nabywanego produktu. Na wielu stronach internetowych możliwy jest zakup ilości od 1 g do nawet 10 kg.

Ryzyko społeczne

Ryzyko społeczne związane z zażywaniem substancji 3-CMC należy ocenić jako wysokie. W ostatnich latach, syntetyczne katynony stały się szeroko rozpowszechnione i są obecnie przyczyną wielu problemów społecznych na całym świecie. Według Europejskiego raportu narkotykowego 2017, syntetyczne katynony są drugą co do wielkości grupą nowych substancji monitorowanych przez EMCDDA. Warto wskazać, że duża popularność, łatwy dostęp do substancji 3-CMC może stwarzać poważne zagrożenia dla zdrowia publicznego. Dodatkowo dłuższe używanie 3-CMC może prowadzić do zaburzenia rozwoju emocjonalnego i społecznego, procesu budowania relacji z innymi czy uniemożliwienia podejmowania wyzwań współczesnego świata.

Status prawny 3-CMC w Polsce

3-chloro-metkatynon (3-CMC) jest wymieniony w wykazie substancji psychotropowych, grupa I-P, stanowiącym załącznik nr 1 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1591 z późn. zm.). Zgodnie z art. 4 pkt. 25 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 r. (tekst. jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 852, 1655, 1818, z 2020 r. poz. 322, 1337) 3-chloro-metkatynon (3-CMC) stanowi substancję psychotropową.
Przed dniem 21 sierpnia 2018 r. 3-chloro-metkatynon (3-CMC) stanowił nową substancję psychoaktywną wymienioną w wykazie znajdującym się w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 sierpnia 2017 r. (Dz. U. 2017 poz. 1582). Formalnie 3-CMC został wciągnięty na listę nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 sierpnia 2016 r. w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2016 poz. 1393).

Dane z forum internetowego hyperreal.info dotyczące siły oddziaływania 3-CMC

Poniżej przytoczono wpisy użytkowników forum internetowego hyperreal.info dotyczące opisu działania 3-CMC oraz zagrożenia jakie niesie ze sobą jego używanie. 

Post z dnia 16 czerwca 2014 roku, autor stubborn (7 strona wątku o 3-CMC):
„Podejście numer 2 było znacznie lepsze: W sumie przerobiłam ok.750 mg w noc. Euforia, empatia, gadatliwość, momentami chęć robienia czegoś, ale bez większego przymusu. Myślałam, że będzie paskudny zjazd i dół psychiczny, ale czułam się tylko bardzo zmęczona i minimalnie struta. Tabletka na sen – i usnęłam bez żadnych problemów. Po przebudzeniu za to czułam, że dość obciążyłam serce – kłucie, lekkie pieczenie w klatce piersiowej i trudności w oddychaniu – tj. co chwilę musiałam brać głębokie oddechy. Myślałam, że po takiej ilości nos będzie zmasakrowany, ale zaopatrzyłam się wcześniej w wodę morską w sprayu do nosa i nie czuję praktycznie w ogóle zatkanego nosa czy podrażnionej śluzówki.
Reasumując: fajna substancja, szkoda tylko, że krótko trzyma, bo czas leciał strasznie szybko. Chęć na dorzutki bardzo duża.
Aaa, kiedy czułam, że schodzi mi 3cmc dociągnęłam bardzo niewiele 3MMC i było genialnie. CMC-owa bania wróciła, nieco inna. Myślę, że w większych ilościach byłoby jeszcze bardziej godne.”

Post z dnia 13 sierpnia 2015 roku, autor Czosnozord (30 strona wątku o 3-CMC):
„Mój pierwszy i jak na razie jedyny kontakt z substancja był dość srogi, bo po ciągu na mefedronie i vapo pv8 stwierdziłem, że przed wyjściem z domu na plenerowe piwko dobrym pomysłem będzie przetestowanie 3-CMC, którego dostałem 1 g w gratisie, tak wiec solidna ścieżka zdrowia powędrowała z dużą prędkością w me nozdrza. Z opisów spodziewałem się większego rozpierdolu z nosem, ale z racji ze to kompan zaprawiony już w boju to się za bardzo nie skarżył, parę minut minęło i „o kurwa, ale mi obraz skacze”, dobrze że był ze mną znajomy, bo bym 200 metrowego spaceru na ławeczkę w parku w życiu nie ogarnął, tak czy siak bliżej nieokreśloną ilość czasu siedziałem na dupie z głupim uśmieszkiem, co jakiś czas mówiąc „ja jebie, ale mam pizde”. Jak się skończyło to stwierdziłem, że organizm ma dość i rozdałem resztę szczurom, które siekały w mniejszych dawkach niż ja i były bardzo zadowolone, wiec na pewno kiedyś jeszcze usiądę do tego ketona, będąc już w pełni formy :D.”

Post z dnia 2 stycznia 2016 roku, autor gach (43 strona wątku o 3-CMC):
„Małe, zdradliwe gówno z tego ketona … Substancja pod względem kompulsywności pochłaniania bezsensownych dorzutek spokojnie może stawać w szranki ze starym mefem, czy a-pvp, nie oferując przy tym 1/100 doznań jakimi obsypywały użytkownika ww. specyfiki. Cała „faza” nie dość, że zamyka się w kilkunastu minutach *sic*, intensywnością przypomina krzyżówkę spieprzonej syntezy brefa i zjazdu po 3-MMC, to na domiar złego dorzutki zaledwie potęgują nieogar, nie przywracając ani na chwilę poprawionego nastroju towarzyszącego pierwszej wrzucie… A mimo to, jak zasiadłem do wora wczorajszym popołudniem, tak wiszę nad nim aż do teraz, kreśląc ~250 – 300 mg co 30 – 50 minut w oczekiwaniu na „jakieś” efekty, co do których mam całkowitą pewność, że nigdy nie nadejdą.
To jest chore… szacuję, że ku zgubie własnego nosa, przerobiłem przez niespełna dobę już jakieś 3 – 3,5 g tego nieklepiącego gówna, a parcie na dalsze jego branie wcale nie słabnie. I im dłużej trwam w tym transie, tym realniejszą zaczyna jawić mi się ponura perspektywa osiągnięcia dna worka, przekopawszy się przez całe 6 g w jednym posiedzeniu… Pozostaje mieć mi nadzieję, iż organizm laboratoryjnego szczura sprosta próbie na jaką wystawił go metaklef.
Byłoby kiepskim żarcikiem losu, gdyby po tylu udanych testach w tylu różnych labach, to właśnie marne gówno pokroju 3-CMC, miało okazać się jego przepustką do szczurzego Nothingness Town :emo:”

Post z dnia 3 lipca 2016 roku, autor warchlak11 (63 strona wątku o 3-CMC):
„Ja przez cały wczorajszy dzień (nie mając wcześniej jakiejkolwiek styczności z tą substancją, i w ogóle przez ostatnie cztery lata z tymi wszelkiego typu siuwaksami – właściwie jeżeli chodzi o RC to brałem tylko mefedron, ojebałem tego 5 g brutto (dostałem od kogoś pół torebki 10 g w formie takich dużych kryształów) plus do tego dziś o 4-tej nad ranem ok.160 mg etylofenidatu (rozpuściłem 8 tb. po 20 mg Medikinetu w etanolu, położyłem w suche miejsce, żeby szybko wyschło i proch wciągnąłem do nosa tak tylko dlatego, że tamto się skończyło i oczywiście było mi mało – a chciałem sobie jeszcze ze dwie godziny pooglądać filmy dla dorosłych). Natomiast w tej chwili czuję się jak nieboszczyk – blady na twarzy jak trup, brak tchu, nudności. Właściwie, żebym nie miał pod ręką diazepamu i tianeptyny to nawet nie byłbym w stanie się podnieść z łóżka, iść się wykąpać i ubrać, ze względu na brak jakiejkolwiek koordynacji ruchowej. Nie wiem jak inni, ale moim zdaniem branie tej substancji (zresztą podobnie jak wszystkich innych dopalaczy czy środków zastępczych) na dłuższą metę mija się z jakimkolwiek celem – kompletna głupota i nieodpowiedzialność (chociażby dlatego, że w tym konkretnym przypadku wypala ona śluzówkę, co oznacza, że jest żrąca, co chociażby obiektywnie widać po karcie – po jednym dniu praktyczne wytarte wszystkie napisy). No i za to co było warte powiedzmy 120 zł, będę musiał dopłacić dodatkowo 300 zł (zaraz 150 na taksówkę, żeby udać się 40 km na pogotowie, bo za dwie godziny wraca moja rodzinka i nie chcę, żeby mnie zobaczyli i zapamiętali w takim stanie, tym bardziej, że za kilkanaście dni wyjeżdżam z tego durnego kraju na stałe, 100 dać dyżurnej lekarce, a jutro ktoś będzie mnie musiał stamtąd odebrać, więc kolejne 50 zł na paliwo). Dobry bilans?”

Post z dnia 28 lutego 2017 roku, autor Diggry (100 strona wątku o 3-CMC):
„Nie łączcie tego z alkoholem!! Wylądowałem w szpitalu na nerki. Poleciało 150 mg sniffem (okropny spływ), szybkie wejście, lekka euforia i po kilku minutach niesamowity ból w plecach, wymioty, duszności, nie mogłem ogarnąć fazy, początkowo myślałem, że sobie nakręcam i próbowałem się uspokoić, ale zaczynałem mdleć i koledzy wezwali pogotowie. Pamiętam, że obudziłem się w szpitalu pod kroplówką i lekarz tylko zapytał co było ćpane. Jedno jest pewne – 3CMC nie zbija działania alkoholu i ktoś kto porównywał to do fety, ma coś nie po kolei w głowie. Na drugi dzień gardło jak z kartonu, wypaliło przełyk niesamowicie. Stanowczo odradzam.”

Post z dnia 21 października 2017 roku, autor Static (131 strona wątku o 3-CMC):
„Właśnie byłem świadkiem pakowania „3-CMC” przez typowego dilera z ogłaszamy:
sztuka = 0,7 g.
Zawartość:
50 % = 3cmc
25 % = 4cec
25 % = wypełniacz. Może być jakikolwiek. Bardzo popularny w ŁDZ jest jakiś pachnący, cytrusowy proszek (do chuj wie czego) – jak zajebiesz sniffa to pali w nosie jak po CMCkach, więc się nadaje. Jebie też dziwnie, bo jak powąchasz zmieszane CMC z CEC to ten zapach tego proszku się idealnie komponuje z resztą torby – cała samara ma typowo ketonowo-chlorowy aromat, charakterystyczny dla dobrego sortu CMCków.
Warto sie targować z sebixami jak ktoś już koniecznie chce coś od nich brać. Ogłaszają się, że temat sprzedają za 50 zł ewentualnie nawet 50 zł + 10 zł za dojazd, a w rzeczywistości są skłonni opchnąć sztukę za 30 zł bo i tak zgarniają na tym w chuj hajsu. Trzeba po prostu znać realia i z nimi pogadać normalnie po ludzku, doskonale wiedzą jakie gówno pchają i ile na tym zarabiają tak czy siak. Jak już podjedzie to nie opłaca mu sie olać bardziej wymagającego klienta, który narzeka na jakość towaru, skoro może go pchnąć za 30 zł.”

Post z dnia 8 kwietnia 2018 roku, autor DersuUzala (146 strona wątku o 3-CMC):
„Ja tak się zastanawiam skąd się bierze ta „nagroda” w postaci głosów, halucynacji kiedy się z tym przegnie. Po normalnym sniffie 200 – 300 mg był speed, euforia, podwyższony nastrój, gadatliwość, czuć było serotoninę, a im dalej tym gorzej: jakieś śpiewy, głosy, pędzący na mnie tłum zakapturzonych postaci rzucający deskami i kamieniami, paranoiczne myślenie, dziwne myśli, paniczny strach, mimo wszystko fizycznie całkiem dobrze ale psychika wariowała, halucynacje wzrokowe podobne do tych po benzydaminie. To skutek nadmiaru dopaminy, czy serotoniny? Wycieńczenie organizmu?”

Źródła:

  1. Uchwała nr 9/2017 Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2018/06/Uchwa%c5%82a-nr-9-2017.pdf
  2. 3-CMC, Tripsit Factsheet Beta;
    http://drugs.tripsit.me/3-CMC
  3. 3-CMC, Metaklefedron dla lubiących euforię, Wolna Molekuła;
  4. 3-CMC; Metaklefedron – wątek na forum internetowym hyperreal.info;
    https://hyperreal.info/talk/cmc-metaklefedron-t42044.html

N-etylo-pentedron (NEP, α-EAPP) cz. 2

Toksyczność

Toksyczność i efekty długotrwałego używania NEP nie są dokładnie znane, badania w tym kierunku nie zostały jak dotąd przeprowadzone. Dokładna dawka toksyczna nie jest znana gdyż NEP ma bardzo krótką historię użytkowania. 

Tolerancja i potencjał uzależniający

Tak jak w przypadku innych stymulantów NEP jest uważany za środek o umiarkowanym potencjale uzależniającym i dużym potencjale do przedawkowania. Jest zdolny do powodowania uzależnienia. W przypadku rozwinięcia uzależnienia po nagłym zaprzestaniu przyjmowania występują efekty odstawienia. Tolerancja może się rozwijać w przypadku przedłużonego spożywania i powtarzającego się przyjmowania kolejnych, co raz to większych dawek wymaganych dla osiągnięcia tego samego efektu odurzenia się. NEP wykazuje tolerancje krzyżową stąd też jego spożywanie powoduje redukcje działania innych stymulantów.

Psychozy

Nadużywanie w długim okresie czasu powtarzalnych dawek może powodować występowanie psychoz i ich objawów takich jak (paranoja, halucynacje, przywidzenia, zwidy).

Wybrane niebezpieczne interakcje

  • stymulanty – NEP może być bardzo niebezpieczny w połączeniu z innymi środkami z grupy stymulantów, gdyż może przyspieszać szybkość bicia serca i wysokość ciśnienia krwi do niebezpiecznego poziomu.
  • alkohol – w połączeniu ze środkami z grupy stymulantów alkohol może prowadzić do przedawkowań. Stymulanty maskują sedatywne działanie alkoholu, które jest jednym z czynników oceny stopnia oddziaływania na osoby zażywające. W przypadku spadku oddziaływania stymulantów zaczyna uwidaczniać się efekt sedatywny, co może prowadzić do zapaści układu oddechowego.

Status prawny NEP w niektórych krajach

  • Brazylia – 7 września 2018 wszystkie katynony zostały objęte kontrolą pod kątem posiadania i dystrybucji;
  • Niemcy – substancja kontrolowana; produkcja i sprzedaż jest nielegalna; posiadanie i import nie podlega karze tylko jeśli związek jest wykorzystywany jedynie na własny użytek;
  • Wielka Brytania – substancja kontrolowana;
  • Stany Zjednoczone – nie jest kontrolowany ale posiadanie i dystrybucja dla ludzi może być karana z uwagi na podobieństwo strukturalne i farmakologiczne do pentedronu.

NEP jest także związkiem kontrolowanym w Grecji, Słowenii, Szwecji, Turcji, na Węgrzech i Cyprze.

Status prawny NEP w Polsce

N-etylo-pentedron (NEP) jest związkiem wymienionym w wykazie nowych substancji psychoaktywnych stanowiącym załącznik nr 3 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1591 z późn. zm.). Zgodnie z art. 4 pkt. 11a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 r. (tekst. jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 852, 1655, 1818, z 2020 r. poz. 322, 1337) N-etylo-pentedron (NEP) stanowi nową substancję psychoaktywną.
N-etylo-pentedron (NEP) został wciągnięty na listę nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2018 poz. 1591) obowiązującym od dnia 21 sierpnia 2018 r. Przed tą datą NEP należy uważać za środek zastępczy.

Fragmenty krótkiej charakterystyki NEP ze strony internetowej Wolna Molekuła

„NEP; N-ETYLOPENTEDRON NOWY TOWARZYSKI B-K
Niebieskie Państwo Murti-Binga jest bardzo prężne w wymyślaniu nowych ketonów. To już nie chemia, to permutacje. Kolejna permutacja przyniosła N-etylopentedron. Pamiętacie HEX-EN? Był jednym z bardziej udanych wynalazków i M-B wydawało się, że już nic bardziej udanego nie będzie. Z poczucia psychostymulującego obowiązku zsyntetyzował NEP. Substancja okazała się strzałem w dziesiątkę. Mocniejsze od pentedronu, dłużej działające od bufedronu, bardziej towarzyskie niż HEX-EN. Nowe generacje nieustannie pojawiają się na rynku i mają się bardzo dobrze.
Jak najprościej opisać NEP? Jest to po prostu bardziej towarzyska odmiana HEX-ENU. Od swojego pierwowzoru, czyli pentedronu, jest około 2 razy mocniejsze. (…)
Najczęstszą drogą administracji tej substancji jest wciąganie do nosa. Przez pierwsze pół godziny po przyjęciu dawki występuje bardzo silne podniecenie związane z dużym wyrzutem dopaminy, przez wielu ten etap bywa określany jako euforia. Po tym czasie występuje dosyć przyjemna stymulacja utrzymująca się nawet do 6 godzin. Presja na dociągnięcie kolejnej kreski nie jest duża i wiele osób zadowala się jedną kreską. Jest to typowy stymulant, ale ma w sobie coś towarzyskiego, coś co bardzo ułatwia kontakty międzyludzkie i popycha nas w stronę innych ludzi. Rozmowa sprawia wiele przyjemności. Niespecjalnie nadaje się do wytężonej pracy intelektualnej, właśnie ze względu na silny pęd ku rozmowie.
Dawkowanie można rozpocząć od 40 – 60 mg, wtedy pokazuje pełnię efektów. Oprócz wciągania do nosa przynosi bardzo dobre efekty vaporyzowanie. NEP vaporyzuje się bardzo dobrze tak jak alfę-PVP. W porównaniu z alfą jest pozbawione jej negatywnych schizogennych efektów. Vaporyzowane działa intensywniej i krócej niż wciągane do nosa.
Niepożądane efekty są takie, jak w przypadku większości stymulantów: nadmiernie przyspieszona akcja serca, skurcze mięśniowe, nadmierna potliwość, stan rozdrażnienia i nerwowości. Badacze zwracają uwagę, że mocno wjeżdża na serce.”

Dane z forum hyperreal.info dotyczące siły oddziaływania NEP

W wątku NEP/N-Etylonorpentedron/alfa-etyloaminowalerofenon na stronie 1 użytkownik Czangwej w poście z dnia 29 października 2015 r. pisze:
„Fajne, fajne ale dla serducha straszne. Może dlatego nie ma tego na rynku. Bardzo mocno kłuje w klacie. Wydaje mi się, że można po tym łatwo zjechać po jednym nocnym ciągu.”

W kolejnym poście z dnia 25 stycznia 2016 r. ten sam użytkownik pisze:
„Związek strasznie wypierdala serce. Przynajmniej u mnie. Jest to taka mocniejsza penta. Na mnie penta źle działała fizycznie. NEP też.
Potwierdza się tu reguła że etylowe są mocniejsze od metylowych. (…)”

Użytkownik uzl na stronie 3 w poście z dnia 27 maja 2016 pisze: 
„Jak dla mnie lepsza dużo bardziej euforyczna wersja pente z porównywalną stymulacją i dłuższym czasem działania. Moim zdaniem ma większy potencjał rozrywkowy niż pente, można z tym śmiało na balet lecieć. Tylko ostrożnie z dawkowaniem, jest bardzo aktywne. Nie ma sensu brać więcej niż 50 mg co parę h. Dla szczura 130 mg dało naprawdę niezłe wejście z wchodzącą euforią ale już po 1,5 h zaczęło się przedawkowanie z telepawką. Lepsze niż HEX-EN i pente :)”

Użytkownik Dysozwierz na stronie nr 5 w poście z dnia 10 czerwca 2016 pisze: 
„Testowałem około 30 mg tej substancji i moje serce zostało zniszczone. Całe szczęście, że nie brałem więcej, bo chyba, by mi wypadło z klatki. Dodam też, że zazwyczaj nie jestem wrażliwy na stymulanty wszelkiej maści i większości substancji zazwyczaj trzeba mi trochę więcej spożyć od towarzyszy, by się bawić tak jak oni. Najbliżej mu w działaniu do 4fmph, ale to i tak różnica jest jak niebo a ziemia. NEP mocniej od tej drugiej wymienionej przeze mnie substancji psuje serduszko, choć po 4fmph, też nieźle potrafiło dawać. Mój obiekt badań, według mnie, działa również od niego słabiej i to o wiele, być może ze względu na niewielką ilość prochu jaki przyjąłem donosowo, ale nie wierzę w to, że większa ilość by coś zdziałała, prędzej by mnie przyprawiła o zawał. Sniff szczerze mówiąc nie był zbyt przyjemny, ale bywało gorzej. Pamiętam też, że właśnie substancja do której porównuję tutaj NEP wydawała mi się jednym z trudniejszych sniffów i gdybym miał przyjąć go na raz taką ilość jak mojego aktualnego obiektu badań, to bym raczej nie podołał.

No poza tym działa. To mogę powiedzieć, że NEP, przynajmniej ten sort który ja mam, jest aktywny, ale zadowolony raczej z tego nie jestem.
Faktycznie bez benzo, nie ma co podchodzić do tej substancji. Nie spodziewałem się, aż takich przeżyć, choć ostrzeżenia wcześniej były nie wierzyłem w to, że będzie to tak trudne dla mojego napędu (synonim do słowa serce według strony z synonimami). Szkoda, że go nie miałem przed badaniami ani po, bo zaoszczędziłoby mi to wiele złego. Jak dostanę jakieś benzo to stestuję znów i tym razem wezmę trochę więcej, ale myślę, że nie więcej jak 50 mg, aż tak odważny nie jestem. Jeśli benzo dobrze opanuje serce to może dorzucę jeszcze 20 i przekonam się czy nie wydałem pieniędzy w coś co według mnie nadaje się do kosza.NEP jest w sumie chyba słabo zbadany sądząc po liczbie postów w dziale o nim na hajpie, więc niby nie ma co płakać, wiedziałem na co się pisze (tak właściwie to do końca nie byłem pewien), ale gdybym mógł wybrać coś na testy z działu stymulanty, to zdecydowanie bym wziął 4fmph. Tam mogę powiedzieć, że pomimo dość trudnego zjazdu, ale nieporównywalnego do tego po NEP faza była tego warta. Więcej zabawy a mniej konsekwencji, dobrze że już przynajmniej serce przestało tak walić, czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem i nie wiem, czy następny raz bym przeżył. Wszystkim bez czegoś na stanie co opanuje im trochę puls zdecydowanie odradzam brać, ale jeśli jestem na forum dla hobbystów, to odradzam brać dużych ilości tej substancji, zwłaszcza za pierwszym razem.”

Użytkownik JanBreivik2 na stronie nr 6 w poście z dnia 16 czerwca 2016 pisze: 
„Nawet jak jesteś zaprawiony i „odważny” – to z tym radzę serio uważać. Nie pamiętam już ile dokładnie walnąłem, ale micro dawki dosłownie (50 mg sniff ? nie pamiętam, jest kilka stron wstecz w mojej relacji) powodowały tak szybkie bicie serca, jak nie miałem nigdy po żadnej substancji – bez mierzenia niczego, od razu byłem w stanie to stwierdzić. Wjazd hexena w takiej samej dawce na serce to przy tym nic, a w działaniu hexen lepszy, zwłaszcza, że coś tam podorzucasz chociaż kilka razy, a tutaj po tej jednej czy dwóch ostrożnych próbach za jednym podejściem bez etizolamu wyskoczyłoby mi chyba to serce przez odbyt. Wjeżdża na dopaminę, to czuć, fajnie się skupić na jakiejś błahej rzeczy i się będzie to i tak podobać, rozgadanie, serio chyba też minimalnie (może z 5 %) smyra, a noradrenaliny za mało jak na stymulant. Ogólnie więcej problemów z tego niż pożytku. Według mnie nie warte zakupu, a żałuję jak skurwysyn, bo kiedy przed puszczeniem każdy pisał jakie to może być dobre opierając się o „chemię” substancji to postanowiłem zaryzykować i zamiast wziąć w jakimś gratisie właśnie od razu 2 giety wziąłem z nadzieją, że „to jest to”. Czy jest jakikolwiek pierdolony stymulant, który działa wydajnie, długo i nie tyka serotoniny? Wszędzie muszą ją wjebać – 2fa, w hexie też chyba jest, no dosłownie wszędzie. Wkurwia mnie to, chcąc zrobić detox od serotoninowców, a wychodzi chuj, bo chociaż trochę muszę naruszyć te receptory jak potrzebuję stima. Wracając do tematu – nie warto tego za bardzo brać w ogóle, poza ewentualnym 1 razem w formie testu, po czym sam uznasz, że nie warto. A iv w ogóle, a na pierwszy raz tym bardziej nie polecam. Ogółem z rzeczy do których się najbardziej nadaje – strzykawka, karta, bombka wybrałbym chyba najprędzej spłukanie w kiblu, ale cebulactwo mi nie pozwala i leży „na czarną godzinę”.

Użytkownik Cancerous na stronie nr 6 w poście z dnia 24 czerwca 2016 pisze: 
„Po miesiącu czystości, gdzie stimów i tak jem względnie mało NEP zafundował mi tylko stymulację, tak marną stymulację, że nie rozumiem zachwytów nad tym środkiem. Śmierdzi jak gówno, ser pleśniowy czy inny camembert, fakt faktem faza trwa długo, ale i tak jej nie czuć, nie ma żadnej serotoniny, dopaminy tylko sama noradrenalina. Przy przerabianiu tego w ciągu pojawiły się już okrutne psychozy i natręctwa, świat jak przez krzywe zwierciadło i trzeba było całą garść tych mózgojebów neuroleptyków zeżreć, żeby przeszło. Te obszczane grudy mają niby dorównać pentedronowi? Myślałem, że wszyscy mają od jednego vendora 😉
Co najdziwniejsze – kardiozwałów nie doświadczyłem wcale mimo nadciśnienia (!)i przy hex-enie to było mega wykręcanie, przy tym nic.”

Użytkownik DersuUzala na stronie nr 8 w poście z dnia 22 sierpnia 2016 pisze: 
„Przerobiłem jakiś czas temu 1200 mg w kilkanaście godzin (głównie wapo, przerywane okazjonalnym sniffem). Było fajnie – do czasu. Ciśnienie na dorzutkę/dopał ogromne, na dodatek na finiszu psychozy, coś mi się porobiło z nogami, jakiś niedowład (?), lewą rękę też jakby sparaliżowało. Teraz jest dobrze, ale uważajcie.
Ercek przyzwoity – taki penciak lite. Przeginać nie warto, pułap fazy jest dość niski. Pierwsza od dłuższego czasu substancja która nieco dała mi się we znaki.”

Źródła:

  1. Uchwała nr 1/2017 Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia i życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych z dnia 2 marca 2017 r.;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2018/06/uchwa%c5%82a-nr-1-2017.pdf
  2. NEP – charakterystyka związku dostępna na forum PsychonautWiki;
    https://psychonautwiki.org/wiki/NEP
  3. NEP; N-ETYLOPENTEDRON NOWY TOWARZYSKI B-K – strona internetowa Wolna Molekuła;
  4. NEP; N-Etylonorpentedron – wątek na stronie forum internetowego hyperreal.info;
    https://hyperreal.info/talk/nep-n-etylopentedron-t45630.html

N-etylo-pentedron (NEP, α-EAPP) cz. 1

Synonimy: (N-etylo-nor-pentedron, etylopentedron, α-etyloaminopentiofenon, α-etyloamino-walerofenon, α-EAPP)

N-etylo-pentedron jest mniej znanym związkiem psychoaktywnym o działaniu stymulującym należącym do grupy syntetycznych katynonów. Ma on działanie stymulujące (pobudzające) oraz euforyczne. Wykazuje również działanie empatogenne – przyjmowanie powoduje otwartość emocjonalną oraz uczucie empatii i miłości. Stymulujący efekt NEP jest spowodowany jego działaniem jako selektywnego inhibitora zwrotnego wychwytu noradrenaliny i dopaminy. Efekt empatogenny jest również związany z aktywnością tego związku jako inhibitora zwrotnego wychwytu serotoniny lub jako czynnika uwalniającego serotoninę jednakże kwestia ta wymaga przeprowadzenia dalszych szczegółowych badań. NEP ma strukturę bardzo zbliżoną do pentedronu, od którego różni się posiadaniem grupy etylowej dołączonej do atomu azotu w miejscu, w którym w pentedronie występuje grupa metylowa. Dodatek tej grupy powoduje, że jest on około 3 razy bardziej aktywny od pentedronu. NEP jest strukturalnie bardzo zbliżony również do N-etylo-heksedronu (hex-en) i powoduje występowanie bardzo podobnych efektów. NEP jest najczęściej wprowadzany jako związek z grupy „research chemicals”, a jego pierwsze pojawienie się na rynku miało miejsce w 2016 r. Stanowi on przykład nowej substancji psychoaktywnej zaprojektowanej tak, aby przypominał i posiadał właściwości popularnego, mocno oddziaływującego, ale mającego krótkie działanie poprzednika – pentedronu. Istnieją bardzo ograniczone dane dotyczące właściwości farmakologicznych, metabolizmu i toksyczności NEP u ludzi. 

N-etylo-pentedron podobnie jak pentedron wykazuje aktywność w układzie dopaminergiczny i adrenergicznym ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego człowieka. Zażycie NEP stanowić może zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka jako następstwo wystąpienia silnych efektów toksycznych, w szczególności upośledzenia funkcji układu sercowo-naczyniowego (zaburzenia rytmu serca, zmiany ciśnienia krwi, bezpośrednie działanie kardiotoksyczne), z granicznymi zaburzeniami skutkującymi utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia włącznie.

Dawki

Dawka progowa: 5 mg;

Dawka niska: 5 – 15 mg;

Dawka przeciętna: 15 – 30 mg;

Dawka wysoka: 30 – 50 mg;

Dawka bardzo wysoka: powyżej 50 mg.

Okres działania

1,5 – 3 godz.

Działanie farmakologiczne

Z uwagi na brak wyników badań dotyczących tego związku analiza dotycząca działania odnosi się do porównywania działania tego związku z działaniem związków z grupy katynonów. NEP najprawdopodobniej oddziałuje jako inhibitor zwrotnego wychwytu lub czynnik pobudzający wydzielanie dopaminy i noradrenaliny. Pozwala to noradrenalinie i efedrynie na gromadzenie się w mózgu, co powoduje efekty stymulacyjne i wywołuje euforię. Dodatkowo, przypuszczalnie ma on również działanie wpływające na pobudzenie wydzielania serotoniny, co tłumaczy opisywane przez użytkowników działanie entaktogenne. 

Wykorzystanie w przemyśle

Nie jest wykorzystywany w przemyśle.

Subiektywne efekty oddziaływania

Poniżej przestawione efekty oddziaływania NEP zebrane są na podstawie doświadczeń własnych użytkowników forum PsychonautWiki, które stanowią katalog subiektywnych doznań. Do opisywanych stanów należy odnosić się z ostrożnością pamiętając, że spożycie jednorazowej dawki NEP nie musi spowodować ich wystąpienia w dużej intensywności. Niemniej jednak zwiększanie przyjmowanej dawki znacznie zwiększa szanse na pojawienie się całego spektrum opisywanych efektów. Efekty uboczne są znacznie bardziej prawdopodobne w przypadku przyjmowania dużych dawek i mogą spowodować poważne negatywne konsekwencje dla zdrowia lub nawet śmierć.

Efekty oddziaływania w sferze fizycznej

  • Pobudzenie – NEP ma działanie pobudzającej (stymulujące), wpływa na osiągnięcie stanu związanego z odczuciem posiadania wysokiego poziomu energii;
  • Spontaniczne odczucia mrowienia – duże dawki NEP wywołują odczucie przyjemnego mrowienia ogarniającego całe ciało;
  • Nasilenie odczuć dotykowych – wzmaga wrażenia dotykowe;
  • Odwodnienie – uczucie suchości w ustach i odwodnienia są powszechnymi objawami spożycia NEP, w przypadku niskich dawek efekty te występują w stopniu minimalnym;
  • Zwężenie światła naczyń krwionośnych – efekt ten występuje w niskim nasileniu;
  • Zaburzenia rytmu serca;
  • Podwyższone ciśnienie krwi;
  • Przyspieszone bicie serca;
  • Potliwość;
  • Brak apetytu;
  • Tymczasowe zaburzenia erekcji;
  • Szczękościsk.

Efekty oddziaływania w sferze poznawczej

  • Euforia;
  • Przyspieszone myślenie (thought acceleration) – poczucie, że proces myślowy jest znacznie przyspieszony w stosunku do osób nie będących pod wpływem stymulacji środkami psychoaktywnymi;
  • Poprawa jasności myślenia – efekt ten występuje jedynie w przypadku niskich dawek NEP natomiast przy wyższych dawkach zaczyna dominować efekt odwrotny;
  • Zwiększone poczucie empatii, współczucia – odczucia te są znacznie słabsze niż w przypadku MDMA jednakże mogą się pojawiać szczególnie przy przyjęciu wysokiej dawki NEP;
  • Zwiększone „wczuwanie się” (immersion enhancement) – objaw ten jest definiowany jako znaczne zwiększenie stopnia pochłonięcia, zaangażowania poprzez najczęściej wybierane formy rozrywki takie jak filmy, telewizja, gry wideo i tym podobne. Występuje wówczas zanik naturalnego dystansu i przyjęcie realności świata przedstawionego w danym utworze czy filmie z równoczesnym ignorowaniem otoczenia zewnętrznego. Stan ten pozwala na oddawanie się wykonywanej czynności w stopniu, który nie jest możliwych w przypadku braku stymulacji środkami psychoaktywnymi. Najwyższe stadium tego zjawiska polega na osiągnięciu stopnia, w którym osoba zaczyna wierzyć, że oglądane media zastępują bieg realnej egzystencji. Związane jest to z oddziaływującymi synergistycznie zjawiskami takimi jak zewnętrzne i wewnętrzne halucynacje, braki pamięci, zwiększona podatność na sugestie. Zwiększone „wczuwanie się” związane jest z wyolbrzymieniem emocjonalnej odpowiedzi na wykonywane formy rozrywki. Doświadczenia te mogą mieć charakter zarówno odczuć przyjemnych jak i nieprzyjemnych w zależności od jaki przekaz jest w danej chwili odbierany.
  • Wyolbrzymione poczucie własnej wartości (ego inflation) – związane najczęściej z poczuciem nadmiernej pewności siebie, przewagi nad innymi oraz arogancją. Osoby sięgające po środki psychoaktywne czują bardziej inteligentne, wartościowe w porównaniu do osób ze swojego otoczenia. Przypomina to występujący w psychiatrii stan określany jako narcyzm. W przypadku niskiego nasilenia tego zjawiska wzrost pewności siebie powoduje zwiększoną chęć do uczestniczenia w życiu towarzyskim. Jednakże, przy dużym nasileniu występuje obniżona zdolności do radzenia sobie w sytuacjach kontaktu w innymi osobami z powodu wyraźnych egoistycznych zachowań. Warto zaznaczyć, że regularne przyjmowanie wysokich dawek stymulantów może powodować pogłębianie się zachowań narcystycznych u osób nawet po zaprzestaniu przyjmowanie środków psychoaktywnych.
  • Disinhibicja (odhamowanie) – stanowi stan ukierunkowany na szybkie działania związane z osiąganiem przyjemności, co prowadzi do impulsywnych zachowań pod wpływem bieżących myśli, odczuć, bodźców, bez uwzględniania zarówno poprzednich doświadczeń jak i następstw wykonywanych czynów. Stan disinhibicji manifestuje się najczęściej zachowaniami nieprzemyślanym, ryzykownymi oraz takimi, które nie są powszechnie akceptowane przez społeczeństwo. W przypadku niskiego nasilenie tego zjawiska, które znajduje się jeszcze pod kontrolą osób przyjmujących stymulanty takie jak NEP, disinhibicja pozwala na przełamanie barier osób cierpiących na brak pewności siebie i brak akceptacji otoczenia. Jednakże w dużym nasileniu tego stanu osoba może w zupełności tracić kontrolę nad własnym zachowaniem łamiąc ogólnie przyjęte reguły uprzejmości, wrażliwości i zachowań społecznych. Brak ograniczeń może mieć efekt negatywny, neutralny lub nawet pozytywny w zależności od konkretnej osoby i jej środowiska.
  • Zwiększone odczuwanie doznań muzycznych – objaw ten dotyczy odczuwania tzw. „prawdziwego ducha muzyki” i daje poczucie harmonii w stopniu, który nie występuje w przypadku osób nieprzyjmujących środków psychoaktywnych.
  • Zaburzenie poczucia czasu (time distortion) – powszechnym odczuciem związanym z przyjmowaniem NEP jest tzw. kompresja czasu – odczuwanie, że czas biegnie szybciej niż w rzeczywistości.
  • Przyspieszone myślenie (thought acceleration) – poczucie, że proces myślowy jest znacznie przyspieszony w stosunku do stanu bez oddziaływania substancji psychoaktywnej.
  • Zwiększona chęć działania (motivation enhancement) – objaw ten dotyczy bardzo silnej i najczęściej krótkotrwałej chęci wykonywanie czynności, nawet jeśli są to czynności proste, trywialne, monotonne lub nawet zupełnie niepotrzebne. Wykonywanie tych czynności całkowicie pochłania osobę będącą pod wpływem substancji psychoaktywnej.
  • Kompulsywne przyjmowanie kolejnych dawek – chęć osiągania i podtrzymywania stanu przyjemnych odczuć skłania użytkowników do niekontrolowanego przyjmowania kolejnych porcji substancji.
  • Zwiększona koncentracja uwagi (focus enhancement) – stan ten dotyczy możliwości utrzymywania stanu skoncentrowania uwagi na wykonywaniu określonego zadania, które w innych warunkach uznawane byłoby za monotonne, nudne lub nawet nie warte zaangażowania. Skupienie na wykonywaniu określonej czynności może trwać godzinami, w czasie tym osoba wydaje się nie pamiętać o innych ważnych dla życia czynnościach takich jak chociażby sen czy też odżywianie się.

Działania niepożądane

Objawy związane ze zmniejszeniem oddziaływania (after effects) – objawy te generalnie są nieprzyjemne w porównaniu z odczuciami występującymi w fazie maksymalnego działania (peak). Związane jest to ze zmniejszaniem się ilości neurotransmiterów w mózgu. Efekty ten najczęściej, chociaż nie tylko, dotyczą: niepokoju, wyczerpania, przywidzeń, depresji, drażliwości, braku motywacji, obniżenie sprawności myślenia, bezsenności i otępienia.