Synonimy: 3,4-MD- α -PHP, 3,4-MDPHP

MDPHP jest substancją psychoaktywną należącą do grupy syntetycznych katynonów. Jest także homologiem MDPV, w którym łańcuch alkilowy jest przedłużony o jeden węgiel.

MDPHP podobnie jak MDPV wykazuje aktywność w układzie dopaminergicznym i adrenergicznym ośrodkowego oraz obwodowego układu nerwowego człowieka. Zażycie MDPHP stanowić może zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka jako następstwo wystąpienia silnych efektów toksycznych, w szczególności upośledzenia funkcji układu sercowo naczyniowego, z granicznymi zaburzeniami skutkującymi utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia włącznie. Do pożądanych efektów przyjmowania MDPHP należą: pobudzenie, zwiększona chęć działania, poprawa nastroju, euforia, pobudzenie seksualne.

Do działań niepożądanych należą: niepokój, suchość w ustach, napięcie mięśni, rozdrażnienie. Podobnie jak w przypadku innych pochodnych katynonu MDPHP wywołuje kompulsywną chęć przyjmowania kolejnych dawek oraz uzależnienie. Dane dotyczące właściwości farmakologicznych, metabolizmu i działań toksycznych są jednakże w dalszym ciągu ograniczone. Działanie MDPHP jest bardzo zbliżone do działania MDPV przy czym przyjmuje się, że ma on łagodniejsze działanie i wywołuje mniejszą potrzebę kompulsywnego przyjmowania kolejnych dawek. MDPV został wciągnięty na listę substancji kontrolowanych Ustawą z dnia 15 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. 2011 nr 105 poz. 614).

Dawki MDPHP różnią się w zależności od sposobu przyjmowania.

Doustnie:

Dawka niska: 10 – 20 mg;
Dawka przeciętna: 20 – 35 mg;
Dawka wysoka: powyżej 35 mg;

Donosowo/wdychanie par:

Dawka niska: 5 – 10 mg;
Dawka przeciętna: 10 – 20 mg;
Dawka wysoka: powyżej 20 mg;

Dawki MDPHP różnią się także w zależności od czasu trwania efektów.

Doustnie:

Czas maksymalnego oddziaływania: 30 – 60 min.
Czas oddziaływania: 3 – 6 godz.
Czas występowania efektów niepożądanych: 2 – 16 godz.

Donosowo/wdychanie par:

Czas maksymalnego oddziaływania: minuty
Czas oddziaływania: 2 – 4 godz.
Czas występowania efektów niepożądanych: 2 – 36 godz.

Status prawny 3,4-metylenodioksy-α-pirrolidinoheksofenonu (MDPHP) w Polsce

MDPHP jest wymieniony w wykazie nowych substancji psychoaktywnych stanowiącym załącznik nr 3 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1591 z późn. zm.). Zgodnie z art. 4 pkt. 11a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 r. (tekst. jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 852, 1655, 1818, z 2020 r. poz. 322, 1337) MDPHP stanowi substancję psychotropową.
MDPHP został wciągnięty na listę substancji psychotropowych Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1591) w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych obowiązującym od dnia 21 sierpnia 2018 r., a więc równocześnie z dniem obowiązywania Ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. 2018 poz. 1490).

Dane z forum internetowego hyperreal.info dotyczące siły oddziaływania 3,4-metylenodioksy – α-pyrrolidinoheksofenonu (MDPHP)

Post z dnia 2 stycznia 2016 roku, autor crowe27 (5 strona tematu MDPHP):
(…) MD-PHP dla mnie to szatan i godny następca Królowej a-pvp. Na pierwszy raz nie doceniłem tej substancji i sypnąłem na oko jakieś 50 mg. Wyklepało ostro, może i bardziej niż alfa, szybki wjazd, nieogar, zdjęcie koszulki, bo ogromny przypływ gorąca. Takie rzeczy. Ale jestem stimiarzem więc spodobało mi się to 😀 Testuje to już 4 dzień, i powiem, że z taką substancją jeszcze się nie spotkałem.
Testowałem z moja ukochaną, i z tego co zauważyłem lepiej walnąć w klamę raz a dobrze większą dawkę, niż dorzucać co chwilę mniejsze. Przy tej pierwszej opcji nie czułem parcia na dorzutki. Po imprezie zakrapianej GBL zarzuciliśmy ~60 mg na głowę, na pusty żołądek. Klepie niemiłosiernie, nie ma opcji, żeby po tym cokolwiek zjeść, ani zasnąć. Aktualnie jesteśmy na ciągu. Paranoi jak po alfie nie doświadczyliśmy, jedynie jakieś dziwne dźwięki słychać.
Natomiast specyfik ten w moim przypadku czesze beret niezwykle. W głowie po większych dawkach dzieje się rozpierdol, nigdy nie doświadczyłem większej stymulacji niż po tym:-D OGROMNA chęć do działania, nie wiadomo wręcz za co się zabrać, tyle do powiedzenia, gęba się nie zamyka, a po parunastu godzinach zaczyna się strasznie bełkotać. Już po 1-ej nocy spędzonej z tą substancją wyglądałem jak trup.
Jednakże ten wspaniały, pusty stymulant, zrobił dziwne rzeczy z moją śluzówką. Mianowicie wysuszył ją na wiór, tak, że nawet nie było spływu po kilku pod rząd mniejszych dorzutkach o łącznej wadze ok. 80 mg.
Dzisiejszy poranek spędziłem na krojeniu nożem myśliwskim (!) buteleczek otrivinu i nasivinu żeby wydobyć z nich ostatnie krople, żeby chociaż trochę nawilżyć śluzówkę. Ukochana próbowała zrobić mi kurację inhalacyjną w celu przywrócenia mi możliwości doświadczenia spływu, kombinowała na różne sposoby, ale w końcu rozpuściła w ciepłej wodzie trochę substancji żebym wstrzyknął sobie to w nos jako instant spływ 😀
Jeśli chodzi o podanie oralne to szybko się wchłania, jest mega 😀
Dodam jeszcze, że taktyka dorzucania mniejszych dawek co jakiś czas po pewnym momencie zamuliła moją partnerkę.
Natomiast jednorazowa większa dawka wystrzeliła nas grubo na ok 13 h, bez ciśnienia na dorzutkę, ale rano głód zasysał maksymalnie żołądek, a myśl o jedzeniu odrzucała. Przed sylwestrem próbowałem wapo. Zgieblowany, prawie zasypiający zwapowałem średniej wielkości kryształki z lufy.
Pięknie się kopci, dymu mnóstwo, fani wapo alfy nie będą zawiedzieni.
Ogólnie po sążnych dwóch buchach wyjebało mnie z kapci tak, że aż podskoczyłem krzycząc „o kurwa” :D, no i już nie byłem zasypiający 😀
Substancja jest czystym stimem. Żadnej euforii, żadnej empatii, tylko pusta stymulacja. W małych dawkach clearhead, w dużych rozpierdol dopaminowy. Dla każdego coś dobrego. Sorcik od v8 brązowy, mokrawy, plastelinowy „kryształ”, koszmarnie się kruszy i usypuje, a zapach jest strasznie chemiczny.
Chyba stworzone do wapo 😀 Po tym wypracowaniu chyba widać, jaki jestem naspidowany, całość pisałem może 10 minut :DD Substancja ma ogromny potencjał, w końcu jakiś keton warty uwagi. Ale bez odpowiedniego zaplecza w postaci np. benzo nie radzę do tego siadać. Bardzo łatwo się wdać w długotrwały romans z tą panią, tak że uważać 🙂 Mam nadzieję, że rozwiałem chociaż trochę waszych wątpliwości co do tej nowości, ja od kiedy zacząłem pierwszego sniffa to jestem prawie non stop wyklepany, w ciągu ostatnich 4 dni spaliśmy może koło 6 – 7 godzin. Chyba się zakochałem 😀 ”

Post z dnia 9 stycznia 2016 roku, autor Deiff (8 strona tematu MDPHP):
„ja się wypowiem tak, raz spróbowałem, i po 6 h na tym gównie doprowadziłem się do gorszego stanu niż na czymkolwiek innym lecąc 2 – 3 dni. Z tego co zaobserwowałem, to, że jak wrzucać to oralnie, z 15 – 20 mg, i wtedy jest przyjemnie powiedzmy. Potem próbowałem sniffa – nie chce spływać, okropne w smaku, zostawia smak na dosyć długi okres. 1,5 g komuś będę musiał oddać albo sprzedać, bo 2 razu z tym już nie chce.
Co do mojego stanu po tym – brak zmęczenia, czujesz się jak gówno, nie umiesz NIC powiedzieć, nie dałem rade mówić, tak by gość, który obok mnie stał to usłyszał. Tiki na całym ciele (powiedzmy przez 20 min. tylko miałem, ale mega okropne, jakby ktoś to zobaczył….), schizy oczywiście wystąpiły. Dziękuje, i z mdphp się już nie spotkam.(…)”

Post z dnia 17 marca 2017 roku, autor PorucznikTucznik (24 strona tematu MDPHP)
„(…) Rzeźnik, świetny długi i intensywny peak, przy vapo TEN idealny smak, pluszowe działanie, przy IV wgniatający i wizualny wjazd. Największym minusem jak i plusem jest czas trwania, niesamowicie wydajna substancja, małe dawki potrafią pobudzić na ~12 – 14 h, problemy zaczynają się przy ciągach, dopamina zaczyna szaleć, WSZYSCY WIEDZĄ, lekkie zwidy, powidoki oraz omamy słuchowe – zamieniamy ma realistyczne psychotyczne halucynacje z którymi później zdarzy wymienić się kilka zdań. Zapomnijmy o tym jednak, fenomenem jest jednak to jak zmienia się postrzeganie czasu, niby przy b-k rzecz normalna, ale nigdy jeszcze 3 dni nie minęły mi tak szybko jak wjazd. Co do wjazdu i podawania tego IV, standardowo o wisualach na wejściu wspominać nie trzeba, Hirogańskie Inwokacje wypalone na ścianach, starożytne runy, czy nawet postacie. Wjazd wgniata w podłogę, czuć olbrzymie przeciążenie, grawitacja staje się największym przeciwnikiem, a jeśli z nią przegrasz, to chwilkę sobie poleżysz, owa substancja bowiem wprawiała mnie w stan, który nazwałbym ketonowym noodingiem, rozleniwienie jest magiczne, potrafisz nie wstawać z łóżka/podłogi przez długie godziny. MDPHP z pewnością zasługuje na miejsce na podium, razem z panią alfą-PiPH oraz PV8. Największym minusem jest upośledzenie aparatu mowy, które u mnie utrzymywało się jeszcze 2 tygodnie po zakończeniu ciągu. Substancja idealnie nadaje się do mixów z opio przy IV, do mixów z dobrym kanna przy Vapo, problematyczne jest iż każde benzo, którym starałem się uśpić (8 mg estazolamu, 6 mg klonów, 30 mg zolpi) działały, jakbym ich nie wrzucił 😛 Świetnie za to z usypianiem radzą sobie neuroleptyki 1-szej generacji, ale Kwatiapina czy Olazapina też dają sobie radę.”

Post z dnia 30 czerwca 2017 roku, autor Diabeuu666 (24 strona tematu MDPHP):
„Przegiąłem, ale ja lubię. Waliłem 2 dni mdphp, ale trzeciego dni alotki, o której napisze dziś jeszcze rozsypałem około 1 g mdphp wciągnąłem dobre 600 mg i zaczęła się taka jazda. Przysięgam na wszystko. Najgorsze ostre psychozy z apvp wyglądały identycznie. Żyje. Akacja skończyła się na sorze gdzie dali mi 500 mg relanium czego nawet nie poczułem potem 250 mg relanium, 1 haloperidol i nadal nic, w końcu clona, relanium 250 mg i coś jeszcze i dopiero mnie uśpiło. Ponoć już nery siadały i jedną noga byłem na tamtym świecie. Lekarze nie wierzyli znowu że mnie uratowano. To nie możliwe, musieli do sosnowca co chwilę dzwonić na konsultacje co mi podawać i co to wgl za substancja”

Post z dnia 18 kwietnia 2017 roku, autor krawczykowa (52 strona tematu MDPHP):
„Do kolegi wyżej, nieziemski tak, ale uważaj bo jest z opóźnieniem 20 sekundowym nawet 😮 Miałam 5 ml w strzykawce, wstrzyknęłam 3 ml, czekam parę sekund na wjazd z igłą wbitą cały czas by w razie potrzeby docisnąć te 2 ml, kolejne sekundy wjazdu nie ma to postanawiam docisnąć tłok z tymi 2 ml, ale NA SZCZĘŚCIE zatkało mi igłę, zdążyłam przyłożyć wacik do ranki i wtedy dopiero nagle zaczęło wjeżdżać: o to było jak przejazd po pustyni tym takim autkiem, co bije rekordy prędkości, położyłam się, i czekałam aż przestanie bo to Boże jakieś nieziemskie było, ale przesadziłam, bo przypominać to zaczęło przedawkowanie i to takie prowadzące do śmierci, bo jakoś tak się czułam blisko tego, tego co jest po drugiej stronie, po jakiś 15 min. stan się uspokoił, a ja po tej dawce przez kolejne 12 h miałam jakieś halucynacje, kolorki, falowania jak po jakiś LSD czy innych halunkach, przez te12 h nie dorzucałam, potem dopiero o 18, bo czułam się taka NASTYMULOWANA, że wiedziałam, że i tak nie zasnę kolejną noc po tej dawce 12 h temu więc postanowiłam wstrzyknąć te 2 ml, co zostały i dalej nie śpię od 18, spać nawet się nie chce, dopiero ustąpił te lekkie halunki.
W tych 5 ml było z ponad 100 mg. Po całej nocy straciłam rachubę i sypło mi się coś więcej ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż tyle za dużo 😮 chemik który skonstruował tak mocny stim o takich mocnych efektach i jeszcze z halucynacjami jest jakiś oszalany dobrze ze nie spanikowałam, bo nie brałam takich rzeczy psychodeli”

Źródła:

  1. Uchwała nr 10/2017 Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych z dnia 13 grudnia 2017 r.;
    https://gis.gov.pl/wp-content/uploads/2018/06/Uchwa%c5%82a-nr-10-2017.pdf
  2. MDPHP Basic Information – Tripsit Factsheets Beta;
    http://drugs.tripsit.me/mdphp
  3. Talk: MDPHP – PsychonautWiki;
    https://psychonautwiki.org/wiki/Talk:MDPHP
  4. MDPHP – wątek na forum internetowym hyperreal.info;
    https://hyperreal.info/talk/mdphp-t44935.html