Krótki opis przypadku zatrucia α-PHP jaki miał miejsce w Japonii
Mężczyzna w wieku 39 lat zaczął robić zdjęcia przez otwarte okno toalety krzycząc „Tam jest duch!”.
Następnie wybiegł ze swojego domu wydając z siebie niezrozumiałe krzyki. Po kilkunastu minutach został znaleziony w błocie na polu ryżowym należącym do jego rodziny i przetransportowany na oddział ratunkowy Kliniki Medycznej Szpitala w Iwate (Japonia). Pacjent wykazywał takie objawy jak: halucynacje, przywidzenia, objawy lękowe, pobudzenie. W jego surowicy krwi stwierdzono obecność α-PHP o stężeniu 175 ng/ml. W badaniach stwierdzono, że czas połowicznej eliminacji α-PHP z surowicy krwi wynosi 37 godzin.
Spis treści
Opis przypadku śmiertelnego jaki miał miejsce we Włoszech
27-letni mężczyzną został przyjęty do lokalnego szpitala psychiatrycznego z powodu uzależnienia od narkotyków, w celu ustabilizowania jego stanu i z powodu efektów odstawiennych bezpośrednio po tym jak wystąpiły u niego drgawki i zaburzenie psychomotoryki. Mężczyzna od dłuższego czasu przyjmował różnego rodzaju narkotyki.
Podczas przyjmowania do szpitala pacjent był świadomy, zorientowany i współpracujący. Wykazywał problemy z utrzymaniem równowagi i zaburzenia ruchowe. Parametry sercowo-naczyniowe i oddechowe były w normie. Od pacjenta pobrano próbki moczu i przeprowadzono badania skryningowe w kierunku opiatów, kannabinoidów, kokainy, amfetaminy i benzodiazepin. Testy okazały się pozytywne jedynie w kierunku benzodiazepin.
Pacjent podawał, że jako 14-latek rozpoczął przyjmowanie konopi, które przyjmował aż do osiągnięcia 21 lat. W tym samym czasie palił i przyjmował donosowo kokainę, na początku sporadycznie, a potem codziennie. Około roku przed przyjęciem do szpitala przestał przyjmować kokainę ale równocześnie rozpoczął nadużywanie alkoholu. Pacjent wskazał, że w wieku około wieku 20-lat przyjmował ketaminę. Okazjonalnie przyjmował również LSD, jednakże przyjmowanie tego narkotyku było związane z występowaniem u niego bardzo nasilonych halucynacji. Po tym zdarzeniu pacjent zaczął cierpieć na dolegliwości wymagające kilkukrotnego pobytu w szpitalu psychiatrycznym oraz leczenia środkami neuroleptycznymi i antydepresantami. Pacjent podał, że używał również przez kilka lat amfetaminę.
Podczas pierwszego dnia pobytu w szpitalu mężczyźnie podano m.in. leki uspokajające jednakże jego stan nie uległ poprawie. Pacjent wskazywał, że nie mógł opuścić swojego pokoju ponieważ już nieznaczny ruch głową powodował występowanie u niego halucynacji. Następnego dnia mężczyzna wykazywał objawy zespołu odstawiennego, przyznał, że przez ostatnie kilka miesięcy bardzo często przyjmował krystaliczne substancje nabywane on-line i sprzedawane jako katynony. W następstwie przyjmowania tych substancji pacjent informował o występowaniu u niego szeregu niekorzystnych objawów takich jak: bóle mięśniowo-stawowe, roztrzęsienie, agresja i halucynacje wzrokowe. U mężczyzny rozwinęła się także impulsywna, niepohamowana chęć przyjmowanie kolejnych dawek jak również uzależnienie. Pacjent bezskutecznie próbował niwelować doznane objawy poprzez przyjmowanie benzodiazepin, a następnie poprzez palenie heroiny i przyjmowanie nielegalnie zdobytego metadonu.
Na podstawie obserwacji klinicznej u mężczyzny podejrzewano „opioidowy zespół odstawienny” i podjęto decyzje o zastosowaniu metadonu. Dawka początkowa wynosiła 10 mg, która w ciągu dwóch dni została zwiększona do 50 mg. Po trzech dniach pielęgniarka stwierdziła, że pacjent wykazuje oznaki zapaści. Po kilku godzinach pacjent zmarł. W badaniach materiału pobranego pośmiertnie stwierdzono następujące stężenia α-PHP: krew 15,3 ng/ml, mocz 5,6 ng/ml, żółć 1,2 ng/ml, wątroba 3,5 ng/ml, nerki 7,9 ng/ml, śledziona 83,8 ng/ml, płuca 71,1 ng/ml, mózg 4,7 ng/ml, serce 23,6 ng/ml, włosy 1078,0 pg/mg. Obecność α-PHP stwierdzono również w treści żołądkowej, co sugeruje przyjęcie tego związku bezpośrednio przed przyjęciem do szpitala lub w trakcie okresu hospitalizacji.
Raport portalu internetowego Erowid opisujący doświadczenia związane z zażywaniem α-PHP
Od Psychonauty do Ćpuna
Moim hobby były substancje zmieniające pracę mózgu. Tym, co robiłem w swoim pokoju były eksperymenty z różnymi środkami, nie ważne czy były do psychodeliki, dysocjanty, stymulanty czy środki wywołujące halucynacje. Nie wspominałem o moim „hobby” osobom, które znałem, po prostu lubiłem przyjmować te substancje i patrzeć, co będzie się działo w moim pokoju. Eksperymenty były zabawne, od doznań przyjemnych do takich, które zwalały mnie z kolan, doznania nieprzyjemne i nawet ocierające się o śmierć, wszystkie stanowiły dla mnie ważną lekcję, a te doświadczenia zawsze były pozytywne i owocne.
Nie byłem uzależniony, przeprowadzałem eksperymenty z wieloma substancjami takimi jak Xanax, kokaina, heroina, metamfetamina, alkohol i papierosy i nigdy nie czułem kompulsywnej chęci do ich nadużywania lub zażycia którejkolwiek z tych substancji więcej niż jeden dzień. Robiłem sobie dwutygodniowe przerwy, zaczynając od stymulantów w jednym tygodniu do psychodelików w drugim (itd., itp.) i weekend „narkotykowych wakacji”, tak aby wszystko się zresetowało. Moja przygoda, która zaczęła się w sposób pozytywny, miała oczywiście swoje wzloty i upadki, zawsze jednak w tej podróży trzymałem kurs, ale niestety nie pozostawiła po sobie dobrych wspomnień z powodu jednej substancji.
Po eksperymentach z całą masą „nielegalnych” substancji, od kokainy do LSD, od konopi do MDA, od 2C-B do ketaminy zadałem sobie pytanie „co następne?” Może STP? A może 2C-I? I wtedy natknąłem się na „rynek legalnych dopalaczy” i związków z grupy „research chemicals”. Ku mojemu zaskoczeniu stwierdziłem, że bardzo łatwe było zakupienie różnych związków chemicznych, które mogły być dostarczone bezpośrednio do domu. Było tego cała masa do wypróbowania, 1P-LSD, które działa bardzo podobnie do LSD. 4-Aco-DMT, które daje odczucia podobne do zażywania grzybków, które lubiłem od nich bardziej, bo nie powodowało u mnie mdłości. Były tam benzodiazepiny (lub substancje bardzo do nich podobne) takie jak Etizolam, który ku mojemu zaskoczeniu był pierwszą substancją, która spowodowała u mnie „dziury w pamięci” (Nawet Xanax nie był w stanie tak doszczętnie wymazać mojej pamięci jak Etizolam). Chociaż, Etizolam był dobrą substancją do przechowywania, tanią i krótko działającą, idealną do „wygładzenia” po ciężkich doznaniach lub lekach po przyjmowaniu stymulantów, a ponadto miał także krótki okres półtrwania. I wtedy postanowiłem spróbować czegoś z „grupy research chemicals”.
Etylofenidat był moim pierwszym stymulantem i byłem zaskoczony, bo działał bardzo euforycznie i trochę kompulsywnie, chociaż nigdy nie wytworzyło się u mnie uzależnienie. Potem próbowałem Hex-enu (N-etylo-heksedronu), niektórzy twierdzili, że działa jak kokaina. Wydawał mi się dobrym stymulantem, gdy miałem spędzić trochę czasu z innymi ludźmi lub chciałem dodać sobie trochę energii, ale na pewno nie miał takiego działania jak kokaina, myślę że był słabszy, ale był za to tani.
I wtedy znalazłem α-PHP, pochodną pyrowaleronu, chciałem przyjąć dawkę i zobaczyć co będzie się działo. Ludzie twierdzili, że to miało działanie bardzo euforyczne i działało nawet lepiej niż hex-en. Nigdy nie próbowałem MDPV ani α-PVP, tak więc α-PHP było moim pierwszym związkiem z grupy pochodnych pyrowaleronu. Zamówiłem 3 gramy, które dotarły do mnie po trzech dniach. Zważyłem 40 mg na mojej wadze, zrobiłem sobie kreskę żyletką na moim lusterku, pokruszyłem i wciągnąłem do nosa i wtedy zaczął się mój zjazd na równi pochyłej.
Poczułem kopa po 5 minutach, a po następnych 20 minutach poczułem bardzo intensywną euforię, taką której nigdy nie odczuwałem. To było całe mile dalej od euforii po kokainie, to działało zadziwiająco, nawet lepiej niż metamfetamina. To było za dobre i po kolejnych 20 minutach poczułem niepokój i atak bardzo szybkiego bicia serca. Uspokoiłem się i chodziłem po całym domu próbując się uspokoić, po godzinie od pierwszej dawki przyjąłem kolejną kreskę 35 – 40 mg i euforia znowu powróciła. Tu nie było takiego spadku jak po kokainie, druga kreska kokainy nigdy nie jest tak dobra jak pierwsza, ale przy tym tak było, euforia pojawiła się znowu.
W tym czasie nie miałem paranoi, cieszyłem się życiem, pisałem ze starymi przyjaciółmi, byłem towarzyski i gadatliwy. To co mi bardziej odpowiadało niż przy użyciu kokainy, polegało na tym, że chciałem rozmawiać i spotykać się ze wszystkimi, nie ważne jak bardzo nasze drogi się rozeszły, i tak chciałem do wszystkich osób dotrzeć. Czułem w sobie bardzo dużo energii, moja uwaga była bardzo skupiona, mogłem robić bardzo dużo rzeczy jednocześnie czego nigdy wcześniej nie robiłem i nawet nie próbowałem robić.
α-PHP pozwalało mi bardzo mocno skupić uwagę, dużo lepiej niż Adderal czy Deksedryna (amfetamina), kokaina, metamfetamina i Ritalin (metylofenidat). Każde zadanie wykonywałem bardzo szybko, mówiłem dwa razy szybciej niż normalnie, ale nie mogłem uciec od robienia czegokolwiek. Kiedy zaczynałem zadanie to zatracałem się na jego wykonywaniu zupełnie i nie czułem upływającego czasu. To jednak zaczynało robić się problematyczne. Zaczynałem czytać o zwierzętach, o biologii, a potem o ewolucji, potem o marsie, potem pornografia i zanim się orientowałem była godzina 7 rano i zostawała mi godzina po to żeby zebrać się do pracy.
Przyjmowany związek zaczął rodzić więcej problemów niż przynosić korzyści w stosunku do tego co mi się mogło pierwotnie wydawać. To stało się pewnej nocy, pozostała mi godzina do wyjścia do pracy po całej nocy utraty poczucia czasu i przyjmowania kolejnej dawki α-PHP co 1 – 2 godziny. Zabrałem więc α-PHP ze sobą do pracy i zacząłem je używać żeby móc dalej funkcjonować. Ku mojemu zdziwieniu brak snu nie był dla mnie żadną przeszkodą. Mam świadomość tego, że sen jest kluczową rzeczą dla mózgu, dlatego próbowałem spać tyle ile byłem w stanie.
Stopniowo, krok po kroku ta substancja zaczęła przejmować kontrolę nad moim życiem. Mogłem nie spać całą noc, teraz jednak zamiast szybko wykonywać zadania coraz bardziej odwlekałem ich wykonywanie. Zamiast przyspieszenia czułem tylko przypływ energii. Zacząłem zauważać coś dziwnego po przyjmowaniu tej substancji, tak jakby coś uprowadziło mój umysł i zaczęło kontrolować mnie i mimowolnie zacząłem przyjmować kolejne dawki bez bycia tego w pełni świadomym. I wtedy zacząłem przyjmować tą substancje kilka dni pod rząd. Powtarzałem sobie, że nie mam się czego obawiać i że nie jestem uzależniony, zacznę schodzić z tego i rzucę za kilka tygodni.
Tak się jednak się nie stawało. Pragnienie było zbyt potężne, mój mózg zmuszał mnie do szukania tego. Pragnienie było tak intensywne, że nigdy czegoś takiego nie czułem. To było podobnie do tego, co po kokainie, jeśli miałem torebkę kokainy to chciałem ją skończyć, to wykradało mój umysł w podobny sposób. Kokaina była jednak dla mnie bardziej przyjazna, bo jeśli torebka była pusta to nie miałem dalszej ochoty przez jakiś czas żeby jej szukać, nie było żadnych pragnień po kokainie kiedy już jej nie było. Jedynie wtedy gdy aktualnie używałem kokainy to chciałem ją wciągać. Wiedziałem, że to już nie ma sensu i że ją marnuję ale było bardzo trudno oprzeć się pragnieniu dalszego zażywania. α-PHP dawało ten sam problem, ale kiedy się skończyło, to miałem silne uczucie by go szukać, a tak nie było w przypadku kokainy. Złapałem się na tym, że moja świadomość mnie oszukiwała tylko dlatego, że nigdy wcześniej nie byłem uzależniony od żadnego twardego narkotyku. Fałszywie zakładałem, że jestem odporny na bycie uzależnionym. Teraz jednak zostałem osobą uzależnioną.
Osoby z mojego otoczenia mogły znacznie szybciej zorientować się odnośnie mojego uzależnienia niż ja sam byłem w stanie. Zauważyli że moje źrenice stały się „dziwne” i zauważyli, że zacząłem jeść bardzo mało lub w ogóle. Zauważyli też, że zacząłem bardzo szybko mówić i że mój nos jest cały czas zapchany. Moja rodzina zauważyła, że moja twarz stała się dziwna, ale nie byli do końca pewni że wyglądałem „inaczej”. Mój tata zaczął ciągle powtarzać, że wyglądam na słabego i że ciągle trzęsą mi się ręce. Zacząłem zapewniać go, że to z powodu dużego obciążenia zajęciami w szkole i z powodu braku snu. Nigdy nie miałem wyrzutów sumienia z powodu tego, że okłamuję mojego tatę w sprawie narkotyków dlatego że nigdy wcześniej nie stanowiły dla mnie problemu. Współpracownicy prawdopodobnie zauważyli moje częste wyjścia na przerwę do łazienki oraz to, że moje zachowanie zaczęło być agresywne. Zanim coś złego się wydarzyło, zanim ktoś uchronił mnie przed upadkiem, zanim ktoś zauważył moje dziwne zachowanie musiałem się zamknąć w sobie, wiedziałem że musze się poddać.
Dopiero teraz zrozumiałem o czym jest piosenka Władca Marionetek (Master of Puppets) Metaliki. Zawsze wiedziałem, że jest o kokainie, ale tekst stał się bardziej jasny i zaczęło docierać do mnie osobiste przesłanie tej piosenki. Dzieląc moje α-PHP na lusterku na śniadanie wiedziałem, że jestem w połowie drogi i muszę szybko uciec zanim spadnę i rozsypię się na milion kawałków, bo wiedziałem, że jeśli będę chciał się podnieść to za chwilę mogę nie być w stanie pozbierać tego miliona kawałków, co może być związanej ze zniszczonym życiem, do którego mógłbym nigdy nie powrócić, które już nigdy nie będzie takie samo.
Kiedy już zażywałem α-PHP dwa tygodnie bez przerwy, w ostatniej chwili uciekłem i jak się później okazało udało mi się nigdy nie zażyć go ponownie. Teraz przygotowałem się na intensywne odstawienie i głód. Spałem po 12 godzin każdego dnia w tygodniu, w niedzielę też spałem 12 godzin i ucinałem sobie jeszcze 1 – 2 godziny drzemki. Brałem dużo magnezu, witaminy C, L-tyrozyny, żeby uśmierzyć dolegliwości związane z odstawieniem. Paliłem trochę konopi i to pomagało mi odsuwać to intensywne uczucie głodu i pomagało mi spać bez myślenia o tym, aby znowu przyjmować α-PHP. Wpadłem w depresję, każdego dnia myślałem o popełnieniu samobójstwa. Nie miałem wtedy żadnych potrzeb żeby robić cokolwiek, wycofałem się w tym czasie z kontaktów towarzyskich. Przyjmowanie α-PHP pozostawiło dużą dziurę w moim życiu, prawie jak zerwanie z czymś co się kochało i co trudne do zapomnienia.
Zacząłem słuchać w tamtym czasie ciężkiej, powolnej muzyki, zacząłem mieć ochotę na przekąski i słodycze. Inaczej spojrzałem na swoje życie i stwierdziłem, że moja psychonautyczna podróż musi dobiec końca.
To było miesiąc temu i teraz czuję się znacznie lepiej. Czuje jak bym się na nowo urodził i czuję się bardziej ambitny niż kiedykolwiek byłem. Miałem lekkie pokusy tu i ówdzie aby zażyć trochę α-PHP pamiętałem jednak, co sobie przyrzekłem – nigdy więcej α-PHP. Szkoda, ta substancja zamknęła moją szkatułę hobby z substancjami zmieniającymi pracę mózgu. Nie myślę nawet, że mógłbym kiedykolwiek wrócić do tych eksperymentów i przygód. Teraz zostałem wyrzucony przy skalistym brzegu. Nigdy, nawet za milion lat nie byłbym przygotowany na bycie uzależnionym (ale nikt nie jest). Byłem przygotowany na każde niebezpieczeństwo związane z zażywaniem narkotyków, ale nigdy nie byłem przygotowany na ten dzień, aby utonąć w niebezpiecznym i toksycznym świecie uzależnienia. Kupiłem sobie gitarę i zacząłem uczyć się programowania na kursie internetowym. Zamieniłem moje wcześniejsze hobby na nowe. Może wrzucę kiedyś na luz i zażyję trochę narkotyku w celach towarzyskich, ale na razie ten rozdział jest zamknięty.
Narkotyki – brałem je tylko dla zabawy, nigdy nie wierzyłem, że w ideę lepszej pracy mózgu pod wpływem narkotyków (rozszerzenie horyzontów) ani w opowieści, że mogą one ulepszyć życie. Traktowałem je jako hobby, tak jak granie w gry wideo. Mogłem nauczyć się jedną rzecz lub dwie, ale koniec końców traktowałem je jako zabawę, coś co służy do zabijania nudy, do wypełniania czasu. Moja wiedza o substancjach i związkach chemicznych znacznie się powiększyła, ale od tego momentu czas przyjąć, że ta podróż się zakończyła, może zatrzymała, ktoś może powiedzieć, że mógłbym wrócić do tego znowu. Nie wydaje mi się aby α-PHP było złą substancją lub diabelską, moje ego podpowiada mi, że gdybym używał go odpowiedzialnie, to nigdy bym się nie uzależnił. Chciałem podzielić się moją opowieścią i uświadomić ludzi o możliwym szkodliwym uzależnieniu jakie może się rozwinąć jeśli nie będą ostrożni i o tym jak ktoś taki jak ja mógł wpaść w ciemną przepaść i mógł stracić swoje w najbardziej głębokie i kochane hobby. Dziękuję za przeczytanie tego. Mam nadzieję, że to da wam trochę wiedzy o możliwych niebezpieczeństwach związanych z α-PHP, bo to jest bardzo nowa substancja i mało jest o nim raportów. Jeśli chcesz eksperymentować, trzymaj się małych porcji i jeśli zaczniesz czuć czegoś głód wyrzuć to natychmiast. Być może ktoś potrafi używać tej substancji z rozsądkiem, ale jak nie potrafiłem.
Post dodany do bazy 3 września 2016, płeć raportującego: nie wymieniona.

